Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Sannikach od środy, 20 maja znów przyjmuje swoich czytelników. Na każdego z czytelników, którzy przybędą do biblioteki czeka maseczka ochronna.

Fot. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Sannikach

Czytelnicy przyjmowani są codziennie w godzinach od 9 do 11 oraz od 12 do 15. Wymiana książek odbywa się w drzwiach biblioteki. Jest tam postawiony stół, a bibliotekarze są oddzieleni od gości szybą z pleksi. Zwracane książki składowane są w koszyku, gdzie przechodzą kwarantannę. Natomiast wypożyczając książkę, czytelnik nie ma dostępu do półek, co podyktowane jest względami bezpieczeństwa. Bibliotekarz pokazuje okładki książek, opowiada o czym jest dany tytuł i gdy osoba jest zdecydowana, podaje mu ją. Do czytelników wystosowana jest również prośba, by przychodzili we własnych rękawiczkach i maseczkach. Pracownicy posiadają natomiast płyn dezynfekcyjny, maski, przyłbice i jednorazowe rękawiczki.

Fot. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Sannikach

Każdy czytelnik, który przychodzi do biblioteki, otrzymuje maseczkę, która jest zapakowana w kopertę. Maseczki zostały uszyte przez dwie seniorki z Klubu Seniora „Tęcza”, które przynależy od Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Sannikach oraz jedną panią, która jest zaprzyjaźniona z biblioteką. Na tę chwilę w bibliotece znajduje się ponad 200 sztuk maseczek.

Fot. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Sannikach

Biblioteka była zamknięta od 12 marca, aż do 20 maja. W tym okresie wielu czytelników pytało o to, kiedy będzie można przyjść i wypożyczyć książkę, niecierpliwili się. Przed środą pojawiały się natomiast pytania o to, jak będzie funkcjonowała biblioteka, jak czytelnicy mogą się przygotować przed przyjściem, jak zachować się na miejscu. Przez ostatnie dwa dni miejsce cieszyło się dużym zainteresowaniem ze strony odwiedzających.

– Na pewno woleliby wejść do środka. Wcześniej był wolny dostęp do biblioteki, teraz jest trochę inaczej. Myślę, że z czasem czytelnicy się przyzwyczają – mówi Barbara Golus, dyrektor MGOK i Miejsko Gminnej Biblioteki Publicznej w Sannikach.
Jak usłyszeliśmy od pani dyrektor, biblioteka była też miejscem, gdzie czytelnik mógł porozmawiać z bibliotekarzem i innymi gośćmi o książkach, wymienić się w tym zakresie doświadczeniem. Ten kontakt był ważny i teraz na pewno wielu osobom doskwiera jego brak. W tym momencie rozmowa ogranicza się jedynie do kilku zdań, przy okienku podczas wypożyczenia książek.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.