W bocianim gnieździe na posesji Marka Marca z Kocierzewa Płd. zamieszkał bociek. Przyleciał 30 grudnia, dzień przed Sylwestrem i dlatego mieszkańcy nazwali go Sylwkiem, choć nie wiadomo czy to samiec czy samica. Jedno jest pewne – jest ulubieńcem wsi.

Bocian Sylwek w Kocierzewie

– Zimno mu nie przeszkadza – mówi nam Marek Marzec. – Codziennie rano wstaje, dostaje porcję mięsa z kurczaka, a następnie około godziny 10 wylatuje z gniazda na pole i spędza tam około 3 godzin. Wraca porą obiadową – opowiada Marek Marzec, żartując przy tym, że bocian nie próżnuje. 

Pan Marek karmi boćka skrzydłami lub udami z kurczaka po oddzieleniu od nich kości. Mieszkaniec Kocierzewa Płd. nie wie, czemu bocian nie odleciał ze swoim stadem na zimę. Przekonuje jednak, że bocian ma się dobrze i jest w pełni sił – a dodatkowo jest atrakcją okolicznych mieszkańców. 

Co ciekawe “Sylwek” jest pierwszym mieszkańcem gniazda, które wykonał w połowie tego roku pan Marek. Bociek przyleciał do niego przed Sylwestrem, ale zdecydował się pozostać na dłużej. Materiał o jego pobycie w Kocierzewie Płd. pojawił się też w serwisie Polsat News. 

Zobaczcie, jak pan Marek karmi boćka w gnieździe. 

Komentowanie nie jest możliwe.