Skandalem zakończył się mecz towarzyski rozgrywany 20 sierpnia na boisku w Kompinie, w którym zmierzyły się Victoria Zabostów Duży oraz druga drużyna Korony Wejsce. Piłkarze obu ekip w pewnym momencie pobili się na boisku. Zarząd Victorii przeprosił gości za zaistniałą sytuację, ale nie wyciszyło to wzajemnych pretensji obu stron.

Po około 65 minutach gry, przy wyniku 4:3 dla Korony, spotkanie przekształciło się w walkę nie mającą nic wspólnego z duchem sportowej rywalizacji. Impulsem do wszczęcia bijatyki były nieporozumienia i gwałtowne reakcje po jednym z fauli. Faulował zawodnik Korony – to jest akurat pewne, natomiast dalszy przebieg bardzo szybko rozgrywających się zdarzeń jest różnie relacjonowany przez świadków.
Według jednej z opowiedzianych nam wersji, na sprawcę faulu rzuciła się grupa zawodników Victorii, którzy zaczęli go popychać i bić. Inaczej widzą to zawodnicy Victorii, których zdaniem to faulujący piłkarz Korony po krótkiej wymianie zdań pierwszy uderzył rywala, poza tym – ich zdaniem – wcale nie został zaatakowany przez kilka osób.

Więcej o zajściu przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

Komentowanie nie jest możliwe.