MGKS Skalnik Sulejów pokrzyżował plany UKS AP Champions-2007 Łowicz na awans do ligi wojewódzkiej. W barażu wojewódzkim o II ligę, zespół trenera Konrada Ścibora przegrał z rywalem 0:5 (0:0).

Fot.: Konrad Ścibor.

To jeszcze nie koniec walki o awans, ale w meczu rewanżowym będzie z pewnością bardziej nerwowo. Odrobić stratę pięciu bramek, zwłaszcza że w drużynie rywala nadal będzie grał ich skuteczny napastnik, graniczy z cudem, ale dopóki piłka w grze… 

O przebiegu spotkania z Sulejowem opowiedział trener Ścibor: – Przegraliśmy wysoko, natomiast nie uważam, że zasługiwaliśmy na tak wysoką porażkę. Przez pierwszą połowę mecz był bardzo wyrównany, kreowaliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać, a szkoda. Co prawda w 10. minucie meczu to Skalnik jako pierwszy miał dobrą sytuację, ponieważ po naszym niecelnym podaniu obrońcy, piłkę przejął napastnik i strzelił w słupek. Natomiast kilka minut później, po bardzo składnej akcji, piłka trafiła pod nogi naszego napastnika, a ten jej nie wykorzystał. Mieliśmy też sytuację sam na sam naszego napastnika, który sobie wypracował tę sytuację, ale strzelił wprost w bramkarza. I wynik 0:0 tak naprawdę był sprawiedliwy z gry, bo obie drużyny grały na bardzo wyrównanym poziomie.

– Natomiast po przerwie, zdecydowanie lepiej zagrał Skalnik, albo my zagraliśmy słabiej. Na pewno Skalnik zagrał skuteczniej. Wiedzieliśmy o tym, że jest bardzo groźny napastnik w tej drużynie, ponieważ miałem wcześniej potwierdzoną o tym informację od Piotrcovii grającej w pierwszej lidze, która wcześniej mierzyła się z tym rywalem, dwukrotnie przegrywając, co pokazuje siłę tego zespołu i jego klasę. Natomiast napastnik przeciwnika strzelił nam  w drugiej odsłonie cztery bramki i można powiedzieć, że większość tych sytuacji wypracował sobie sam. Przegrywaliśmy z nim pojedynki jeden na jeden, czasem jeden na dwa. Jest to wybitny zawodnik, który walczy o to, żeby dostać się do kadry województwa i jest na dobrej drodze. Natomiast my po przerwie też mieliśmy parę sytuacji. Kilka ponownie miał Kacper Tomaszkiewicz, Szymon Koza, który będąc w polu karnym uderzył wprost w bramkarza, a w ostatniej akcji meczu z rzutu rożnego uderzał Michał Pawlina i tez nie trafił w bramkę. Szkoda tych naszych niewykorzystanych sytuacji, bo ułatwiłyby nam grę w rewanżu. Przed nami rewanż w sobotę o godz. 11.00, w dosyć trudnej sytuacji, bo odrobienie pięciu bramek jest sytuacja bardzo trudna, choć wiemy że w piłce nożnej zdarzały się różne rzeczy, nawet na poziomie ligi mistrzów, zespoły potrafiły odrabiać takie straty. Będziemy w najbliższym meczu jechać po to, aby wygrać, a jak będzie – zobaczymy. Cieszę się z tego, że pierwsza połowa pokazała, że są w stanie nawiązać walkę i być może sobotni mecz będzie dla nas szczęśliwszy – dodał.

Baraż wojewódzki o II ligę młodzików D1:
UKS AP Champions-2007 Łowicz MGKS Skalnik Sulejów 0:5 (0:0); br.: Dorian Pardel 4 (35, 45, 54 i 59) i Olivier Pyzia (47).
AP: Kacper Ceroń – Julia Antoniak, Adrian Kołodziejczyk, Maksymilian Mularski – Oliwier Pietrzak, Michał Pawlina, Jakub Barański, Szymon Koza – Kacper Tomaszkiewicz. Na zmiany wchodził: Mateusz Wójcik i Jan Burzykowski.

KS PSV Łódź – MKS Zduńska Wola 3:0
Baraż wojewódzki o II ligę młodzików D1 (2019.11.23):
MGKS Skalnik Sulejów – UKS AP Champions-2007 Łowicz (s, godz.11.00)
MKS Zduńska Wola – KS PSV Łódź (s, godz.10.00)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.