– Czy można lokalne prawo tak dowolnie interpretować? – takie pytanie zadał nam czytelnik, który odwiedził naszą redakcję. Zapłacił mandat za brak biletu parkingowego w strefie płatnego parkowania w Łowiczu. Nie ukrywał, że biletu nie miał. Od razu poszedł też do Urzędu Miejskiego uiścić należność.

– W ratuszu usłyszałem, że przecież bilet mogłem mieć nawet w kieszeni i też bym kary nie zapłacił – opowiedział nam mężczyzna. Miał obawy czy urzędniczka nie zagalopowała się, wprowadzając go w błąd. Jego zdaniem nie powinno tak być, aby można było mieć bilet w kieszeni, ponieważ wtedy kierowca, który by go nie miał – tak jak on – mógłby go wziąć od „pierwszego lepszego kierowcy”. Zatem system taki zachęcałby do kombinowania.

Jak jest faktycznie, kiedy można karę anulować – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

2 komentarze

  1. http://www.lowicz.eu/Strefa_Platnego_Parkowania,2379 . zmieniają się ustawy a tu nic żadnej poprawki .W soboty już nie płacimy .
    Opłata za pierwsze pół godziny – brak opłat, ZAPOMNIANO DOPISAĆ ZE JEST WAŻNE ZA POBRANIEM BILETU Z PARKOMATU. http://spp.kmplock.eu/index.php/regulamin/ A TAK POWIANO TO WGLĄDAĆ .

  2. Mało automatów do wydruku biletu, pośpiech i bilet w kieszeni bo po co wracać się do auta kolejne 300 metrów jak można w tym czasie sprawy załatwić i wrócić do auta. Miałam taki przypadek, kiedy odbierała dziecko ze szkoły Pj.Zaparkowałam na przeciw ul. Pijarskiej, parkometr daleko więc po drodze schowałam bilet do kieszeni i szybciutko odebrałam dziecko. Po powrocie niespodzianka, ale wysłałam pismo i mandat anulowali.