Pod lupą wojewody łódzkiego znaleźli się w ostatnich dniach burmistrz Głowna Grzegorz Janeczek, burmistrz Strykowa Andrzej Jankowski, wójt gminy Głowno Marek Jóźwiak, a także kilku innych włodarzy z powiatu zgierskiego. Wątpliwości wojewody budzi działalność włodarzy w zarządach Ochotniczych Straży Pożarnych. Burmistrzom i wójtom grozi nawet wygaszenie mandatu.

W tym kontekście spośród samorządowców naszego regionu najspokojniej mogą spać: Marek Jóźwiak, wójt gminy Głowno, który nigdy w zarządzie żadnej OSP nie zasiadał. Burmistrz Andrzej Jankowski, co prawda do jednostki OSP należy, ale – jak wyjaśnia – jest tylko jej szeregowym członkiem.

Rysunek_J_Rutkowski_burmistrz_straci_prace

Z końcem roku do rad miejskich/gmin oraz do wójtów, burmistrzów i prezydentów m.in. miasta i gminy Głowno, gminy Stryków, wpłynęły pisma z Urzędu Wojewódzkiego. Jak w nich tłumaczono, realizując zadania z zakresu nadzoru nad działalnością gminną urząd „został poinformowany o możliwości zaistnienia sytuacji naruszenia przez burmistrzów/wójtów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne”.

Tymże naruszeniem miałoby być „zasiadanie, uczestnictwo i zarządzanie w zarządzie ochotniczej straży pożarnej jako podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą”, co winno skutkować konsekwencjami i to poważnymi, a mianowicie wygaśnięciem mandatu!

W takim przypadku, jeśli wojewoda uzna, że doszło do złamania prawa, wystąpi on do rady o wygaszenie mandatu wójta/burmistrza. Jeśli rada tego nie zrobi, może on wydać zarządzenie zastępcze. Zarówno od decyzji rady, jak i od takiego zarządzenia, włodarz gminy/miasta może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Więcej o tym, czy straż faktycznie prowadzi działalność, a mandaty samorządowców są zagrożone – przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.