Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w czwartek, 4 maja, około godziny 9.16, na autostradzie A1 w okolicach Gozdowa. Na szczęście, nikt nie doznał poważnych obrażeń.

Jadący od strony Piątku w kierunku Łodzi samochodem marki Renault mieszkaniec województwa śląskiego, przy zmianie pasa ruchu nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Pojazd zjechał na prawe pobocze, następnie wjechał kołem do rowu, w skutek czego doszło do dachowania auta.

W środku znajdowały się oprócz kierowca jeszcze dwie inne osoby, w tym dziecko. Jak się jednak okazało, nikomu nie stało się nic poważnego.

Komentowanie nie jest możliwe.