Założona w Łowiczu Fundacja Prolas zorganizowała 14 października akcję sadzenia lasu w Mysłakowie pod Łowiczem. Uczestniczyli w niej m.in. radni miejscy: Paweł Pięta, Mariusza Siewiera i Krystian Cipiński, a także Henryk Florczak z Koła Łowieckiego Nieborów, który jest wiceprezesem fundacji.

Miejskim radnym Pawłowi Pięcie i Mariuszowi Siewierze przy sadzeniu lasu w Mysłakowie pomagały dzieci. Fot. Paweł Pięta

W niespełna 5 godzin posadzono blisko 2000 dębów i olch. – Cieszy fakt, że blisko 50 osób włączyło się do akcji – poinformowano na internetowej stronie fundacji. Fundacja Prolas powstała w styczniu tego roku z inicjatywy Henryka Florczaka – który deklaruje poglądy proekologiczne oraz Marcina Tarki, który prowadząc działalność spedycyjną ma świadomość, że jego firma przyczynia się do zanieczyszczania środowiska, jednak pragnie to zrekompensować naturze i społeczeństwu.

Paweł Pięta pojechał do Mysłakowa na sadzenie lasu wraz ze swoimi dziećmi. – Spędziliśmy tam dwie godziny. Bardzo nam się podobało. Było dużo osób z dziećmi, które miały okazję się wyszaleć – relacjonuje. Zwrócił uwagę na bardzo duże zaangażowanie sadzących las i organizatorów oraz świetną organizację. Pomimo, że część osób odjeżdżała, inni dojeżdżali, to nie było bałaganu. Każdy miał czym pracować (choć organizatorzy sugerowali, aby zabrać swoje szpadle, to nie zabrakło sprzętu). Były przygotowane sadzonki oraz rzędy uprawionej ziemi z przygotowanymi dołkami. Dzieci, których zadaniem było roznoszenie sadzonek, mogły się dowiedzieć od fachowców, jakie gatunki drzew sadzą, ile czasu one rosną i jakie mają charakterystyczne cechy.

Las na prywatnym gruncie

Prezes Fundacji Prolas Marcin Tarka dodał, że las w Mysłakowie został posadzony na prywatnym gruncie, który został wydzierżawiony fundacji, która nie ma możliwości prawnej, aby kupować grunty. Była to pierwsza tego typu akcja, ale będą kolejne. Osoby, które chciałby włączyć się do niej, powinny śledzić stronę internetową lub facebookową fundacji. Lasy sadzone będą na najsłabszych jakościowo glebach, które są przeznaczone pod zalesienie. Henryk Florczak dodał, że często są to nieużytki lub na tyle małe obszary, że Lasy Państwowe nie są nimi zainteresowane.

Prezes Marcin Tarka dodaje, że sadzonki drzewek zostały zakupione w szkółce Lasów Państwowych w Borowinach, a przygotowaniem ziemi do posadzeni lasu zajął się profesjonalny zakład usług leśnych. Dopełniono wszelkich formalności potrzebnych do zalesienia terenu: m.in. sporządzono plan urządzenia lasu, ustalono z leśnikami jaki gatunek drzew jest w tym miejscu wskazany. Celem akcji jest zwiększenie lesistości na naszym terenie – w województwie łódzkim wynosi ona 21,1% i jest najmniejsza w Polsce – a przecież las to czyste powietrze i bioretencja wody. Ważny jest też aspekt edukacyjny akcji – aby uświadamiać ludziom konieczność dbania o środowisko.

Prezes zapowiada, że kompletowana jest już dokumentacja do posadzenia około 8 ha lasu na terenie gminy Łowicz – które fundacja również wydzierżawiła. Fundusze na zakładanie lasów są pozyskiwane od przedsiębiorców. Akcja w Mysłakowie,nazwana została przez prezesa „eventem”, ale podkreśla on, że nie towarzyszła jej zbędna oprawa. – Skupiamy się nad tym, aby dać możliwość własnoręcznego posadzenia drzewa, czasem – jeśli ktoś deklaruje, że ma miejsce, gdzie może posadzić drzewo – udostępniamy sadzonki – mówi. Lasy sadzone przez Fundację Prolas – co przewiduje umowa dzierżawy – mają rosnąć już na zawsze. Nie jest planowana w nich wycinka w celu pozyskiwania drewna. Usuwanie z nich drzew będzie mogło się zdarzyć tylko w przypadku chorób drzew lub konieczności likwidacji wiatrołomów.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.