Negatywną opinię w sprawie utworzenia na terenie gmin Zduny, Kiernozia, Łowicz i Chąśno obszaru Natura 2000 wyrazili radni na ostatnich swoich sesjach. Radni znaleźli istotne ich zdaniem braki w dokumentacji obszaru projektowanego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

 

Przypomnijmy, że na terenie części tych gmin, w pobliżu rzeki Słudwi, ma powstać obszar chroniony dla ptaków migrujących w ramach unijnego programu Natura 2000. Szeroko pisaliśmy już o tym na łamach NŁ.

 

W tym przypadku chodzi o kilkunastotysięczne – według ekologów – stada północnych gęsi i podobnie duże stada siewek, które tu wprawdzie nie gniazdują, ale zatrzymują się w okresie przelotów, przede wszystkim wiosennych. Według badań ornitologów największe zgrupowania ptaków występują w okolicach Złakowa Kościelnego, Złakowa Borowego i Łaźnik. Obszar Chronionego Krajobrazu – Dolina Przysowy i Słudwi, którego wprowadzenie się planuje, to obszar łąk torfowych okresowo zalewanych (najczęściej jest to okres 2 wiosennych miesięcy) rozciągający się od wsi Szczawin Kościelny w powiecie gostynińskim poprzez wsie Raków, Czarnów, Model, Pacyna, Luszyn, Stępów, czyli na granicy województw mazowieckiego i łódzkiego i dalej już na terenie woj. łódzkiego przez Złaków Borowy i Kościelny aż do ujścia do Bzury. Teren ten obejmuje fragmenty gmin: Szczawin Kościelny, Pacyna, Żychlin, Zduny oraz małe fragmenty gmin Chąśno, Łowicz i Kiernozia.

 

Zdaniem osób odpowiedzialnych za tworzenie projektu sprawa jest przesądzona, ze względu na unijne dyrektywy, a jedyną nierozwiązaną kwestią pozostaje ustalenie granic tego obszaru. W tym celu rada gminy jest uprawniona do zaopiniowania proponowanych granic obszaru. Mimo to radni wspomnianych gmin postanowili inaczej: negatywnie zaopiniowali w ogóle utworzenie tego obszaru, a nie tylko przebieg jego granic. – Jakbyśmy zaopiniowali go pozytywnie, to oznaczałoby, że zgadzamy się na wprowadzenie ograniczeń i niewiele w tym momencie mamy do powiedzenia – tłumaczył 3 lutego, na sesji Rady Gminy Zduny, wójt Jarosław Kwiatkowski. – Opinia negatywna nie stawia nas w złej pozycji negocjacyjnej, wręcz przeciwnie. W ten sposób dajemy do zrozumienia, że nie wszystko nam się podoba i podczas negocjacji w niektórych sprawach będziemy mogli stawiać veto – dodawał. Uchwałę negatywnie opiniującą powołanie Natury 2000 na tym obszarze przyjęto w Zdunach jednogłośnie.

 

W uchwale podkreślono kilka istotnych punktów, jak: niezałączenie przez organ ochrony przyrody analiz oraz opracowań naukowych, które miałyby stanowić podstawę dla wyznaczania granic Obszaru Szczególnej Ochrony Ptaków Dolina Przysowy i Słudwi i dokumentów źródłowych z badań terenowych liczenia ptaków, analiz i opracowań naukowych uzasadniających wyznaczenie obszaru. Rada zarzuca Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska niezałączenie czytelnej i aktualnej mapy, która umożliwiłaby dokładne i bezsporne ustalenie granic obszaru czy brak dokładnego opisu granic OSOP pozwalającego odnieść się przez radę do planowanego obszaru ochrony.

 

W uchwale wskazywany jest także fakt, że procedura planowania formy ochrony powinna uwzględniać wymogi gospodarcze, społeczne i kulturalne oraz cechy regionalne i lokalne, a granice proponowanego obszaru nie były w żaden sposób uzgodnione czy chociażby konsultowane z przedstawicielami władz samorządowych, mieszkańcami. – Pod koniec minionego roku dostaliśmy tylko kserokopie jedynej dostępnej publikacji dotyczącej ostoi ptactwa w tym rejonie – „Ostoja ptaków o znaczeniu międzynarodowym w Polsce – OTOP 2010”, która określa granice ostoi. Opiera się ono wyłącznie na materiałach niepublikowanych, źródłach, których nie można zweryfikować w obiektywny sposób i trudno je uznać za naukowe. Do tego nie ma tu np. choćby wzmianki o występowaniu ptaków na terenie Maurzyc czy Szymanowic, a tam też ma znaleźć się obszar Natura 2000 – dodaje wójt Kwiatkowski.

 

Podczas sesji radni podjęli także decyzję, że złożą wniosek o uzupełnienie procedury wyznaczania OSOP o m.in: przeprowadzenie aktualnych badań terenowych w okresie wiosennej migracji ptaków, przedłożenie organom opiniującym dokumentów źródłowych z badań terenowych liczenia ptaków, sporządzenie czytelnej i aktualnej mapy, sporządzenie dokładnego opisu granic OSOP i in. – Dodatkowo wystąpiliśmy do Biura Urządzania Lasu z zapytaniem, kto będzie liczył te ptaki. Boimy się, że zostanie to przekazane jakiemuś stowarzyszeniu, które chce powołać Naturę na tych terenach. Chcemy znać terminy liczeń i żeby brał w nich udział także zaproszony nasz człowiek – dodaje wójt Kwiatkowski.

 

W Kiernozi także sprzeciw

Także podczas ostatniej sesji Rady Gminy Kiernozia było głośno i burzliwie. O projekcie Natura 2000 dyskutowali nie tylko radni, ale także zaproszeni goście. Na spotkaniu pojawił się mecenas Karol Chapiński, który odpowiadał na pytania zainteresowanych w sprawie obszaru chronionego prawem unijnym. Przedstawił on również własne zdanie w tej kwestii. W jego ocenie projekt Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska zawiera dużo braków. Nie uwzględnia przede wszystkim uwarunkowań społecznych: – Są to tereny rolnicze, a biorąc pod uwagę ograniczenia, jakie nakłada Natura 2000, gmina nie będzie mogła się rozwijać. Zostanie zahamowany rozwój gospodarczy tego rejonu – mówił Chapiński.

 

Poza tym także, jego zdaniem, formularz, który zawiera populacje gatunków ptaków występujących na obszarze gminy jest nieprecyzyjny i oparty na źródłach naukowych, które nie były nikomu ujawnione. – Rekomendowałbym podjęcie uchwały negatywnej w sprawie utworzenia Natury 2000 – radził. Radni tak uczynili. Uczynili tak mimo tego, że najaktywniejszy spośród radnych, Michał Grupiński, próbował przez całą sesję przekonać swoich kolegów, iż gmina nie uchroni się od przyjęcia programu Natura 2000. – W najlepszym przypadku będziemy w programie za 6 lat. Nie uchronimy się od tego. Musimy się teraz jedynie odnieść do fałszywych danych podanych w standardowym formularzu – tłumaczył podczas sesji. Radny przedstawił także projekt uchwały w sprawie inicjatywy społeczeństwa dotyczącej Natury 2000. Pod petycją przeciw programowi podpisało się ponad 600 osób. Rada Gminy w głosowaniu nie przyjęła jednak postulatu Grupińskiego, by dołączyć ten projekt do opinii w sprawie Natury.

 

Swoje stanowisko przedstawił także wójt gminy Zenon Kaźmierczak. Powiedział on, że teraz Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska można zarzucić jedynie to, iż w rzeczywistości nad rzeką nie ma tylu ptaków, ile wykazują raporty oraz że metodologia liczenia jest niepoprawna. – Jeżeli Natura powstanie, to wszyscy będziemy mieli problemy, póki co jednak róbmy tylko to, co mamy robić na danym etapie – uspokajał wójt.

 

Dyrekcja Ochrony Środowiska: te opinie nas nie wiążą

– Opiniowanie jest formą wypowiedzenia się danego podmiotu w sprawie, które ma charakter niewiążący dla organu rozstrzygającego – mówi jednak Monika Jakubiak, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Podmiot opiniujący wydaje opinię, obowiązkiem organu głównego – właściwego do wydania danego dokumentu – jest przeanalizowanie nadesłanych opinii, ale to organ główny podejmuje decyzję co do zakresu, w jakim dana opinia zostanie uwzględniona, w przeciwieństwie do procesu uzgadniania, który ma charakter wiążący.

 

Według rzecznik Jakubiak w trakcie prowadzenia konsultacji społecznych projektowanych obszarów Natura 2000 każda przesłana przez radę gminy opinia, w tym propozycja odstąpienia od wyznaczenia obszaru lub korekty granicy obszaru, zostanie przeanalizowana pod kątem możliwości jej uwzględnienia. Jednak, podkreśla rzecznik, opinia rady będzie mogła być uwzględniona jedynie w przypadku, gdy zawarte w niej propozycje zmian nie będą miały negatywnego wpływu na cele i przedmioty ochrony projektowanego obszaru. Takie podejście do przeprowadzania korekty granic obszarów jest zgodne ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, z którego wynika, że jedynym kryterium branym pod uwagę podczas wyznaczania obszarów Natura 2000 ma być kryterium naukowe, a przyczyny społeczno-ekonomiczne przedstawiane przez zainteresowane strony nie mogą być podstawą do odstąpienia od wyznaczenia obszaru bądź zmiany ich granic.

 

Stanowisko Komisji Europejskiej w odniesieniu do interpretacji zapisów Dyrektywy siedliskowej jest, twierdzi rzecznik, poparte orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Planowany do utworzenia Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków Dolina Przysowy i Słudwi spełnia, zdaniem GDOŚ, następujące kryteria naukowe w zakresie wyznaczania obszarów Natura 2000 dla ochrony ptaków: C3 – koncentracje ptaków wodno-błotnych powyżej 20 tysięcy osobników dla siewki złotej, gęsi gęgawy, gęsi białoczelnej, gęsi zbożowej oraz czajki razem wziętych; C6 – 1 % reprezentacja krajowej populacji lęgowej gatunku dla rybitwy czarnej i bączka; C7 – regionalnie istotna populacja lęgowa gęsi gęgawy.

 

Jak podkreśla rzecznik, dane dotyczące występowania ww. gatunków kwalifikujących zostały przedstawione podczas dwóch spotkań informacyjnych, zorganizowanych dla społeczności lokalnych w grudniu 2010 roku i styczniu 2011 roku. Natomiast szczegółowe informacje dotyczące literatury, na podstawie której obszar jest wyznaczany, przekazane zostały do rad gmin w grudniu 2010 roku wraz z pismem dotyczącym rozpoczęcia procesu opiniowania. Tyle że gminy podnoszą właśnie fakt, iż te dane, te informacje, ta literatura nie jest wiarygodna. Czy GDOŚ jakoś odniesie się do tego argumentu?

(td, am)

Komentowanie nie jest możliwe.