Inauguracyjny mecz sezonu piłkarskiego 2019/2020 w ramach rozgrywek III. ligi okazał się dużym sukcesem Pelikana Łowicz. Zespół trenera Mykoli Dremliuka pokonał na wyjeździe w sobotę, 3 sierpnia 2019 roku, KS Wasilków 4:0 (0:0).

Fot.: Dawid Sut.

Nastawienie trenera i zespołu było jedno – zdobyć trzy punkty. Nikt nie spodziewał się jednak tak dużej wygranej, zwłaszcza, że w drużynie zabrakło leczącego kontuzję Macieja Wyszogrodzkiego, a pierwsza połowa spotkania, mimo optycznej przewagi biało-zielonych, nie wskazywała na to. Dwukrotnie przed szansą na gola stanął Damian Szczepański, ale nieskutecznie. Okazję na prowadzenie mieli również tuż przed przerwą gospodarze, posyłając piłkę z pola karnego w kierunku bramki Macieja Humerskiego, szczęśliwie dla łowiczan odrobinę niecelnie. 

Losy spotkania odwróciły się w drugiej odsłonie meczu. Pelikan zdecydowanie zaznaczył swoją przewagę, wykorzystując stwarzane przez siebie okazje do zdobycia bramki. Seria ataków na bramkę Wasilkowa rozpoczęła się osiem minut po przerwie. Obronę gospodarzy pierwszy złamał Szczepański posyłając piłkę w długi róg bramki, rehabilitując się za niepowodzenia w pierwszej połowie. jako następny na listę strzelców wpisał się Piotr Piekarski, zdobywając dwie kolejne bramki, w tym obie po rzucie karnym, najpierw wywalczonym przez Filipa Kowalczyka, a następnie przez Damiana Warchoła. Trzeci gol zdobyty w 68. minucie praktycznie przypieczętował losy spotkania. Ale biało-zieloni poszli za ciosem i w 77. minucie dołożyli jeszcze jedną bramkę, ku uciesze swoich kibiców. Idealne dośrodkowanie z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska w wykonaniu Michała Żółtowskiego wykorzystał Grzegorz Wawrzyński podwyższając prowadzenie Pelikana na 4:0.

–  Całkowita nasza przewaga. W pierwszej połowie było trochę za nerwowo, graliśmy za wolno, ale jak to początek sezonu – nikt nie chciał mocno się otworzyć. Zespół przeciwnika był dobrze zorganizowany w obronie, ale mimo wszystko mieliśmy ze dwie swoje sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Przeszkadzało nam nie najlepszej jakości boisko, gdyż chcieliśmy grać krótkimi podaniami. piłka za bardzo skakała i nie było płynności gry. Musieliśmy zagrać nie na jeden kontakt, lecz na dwa lub trzy, żeby dobrze sobie ułożyć piłkę. Natomiast w drugiej połowie dała znać jakość naszego zespołu. Stworzyliśmy sytuacje, z których strzeliliśmy bramki. poprawiliśmy skuteczność i było po meczu. W drugiej połowie była całkowita nasza przewaga nad posiadaniem piłki, w stworzonych sytuacjach, dlatego zasłużenie wygraliśmy. Spodziewaliśmy się, że nie będzie łatwo, uczulałem chłopaków na to i okazało się, że przeciwnik wysoko postawił poprzeczkę, był dobrze zorganizowany, ale zrobiliśmy swoje i szykujemy się teraz na Zambrów – opowiedział trener Dremliuk.

To prowadzenie jeszcze o niczym nie świadczy, dopiero kolejne zweryfikują kondycję i przygotowanie zespołu biało-zielonych do walki o dobre miejsce w tabeli. Ale na początek, dał dużo radości kibicom.

1. kolejka III ligi – grupa I;
KS Wasilków – KS Pelikan Łowicz 0:4 (0:0); br.: Damian Szczepański (53), Piotr Piekarski 2 (58 karny i 68 karny) i Grzegorz Wawrzyński (77).
Pelikan: Maciej Humerski – Kacper Kaczorowski, Grzegorz Wawrzyński, Krystian Stolarczyk, Michał Żółtowski – Krystian Mycka, Piotr Piekarski (78 Filip Bućko) – Filip Kowalczyk (74 Dawid Kieplin), Patryk Pomianowski (81 Jakub Bylewski), Kamil Woźniak – Damian Szczepański (54 Damian Warchoł).
Sędziował: Damian Krumplewski (Olsztyn). Żółte kartki: Konrad Niegowski (1) i Łukasz Szczepanik (1) – obaj Wasilków oraz Krystian Stolarczyk (1) – Pelikan.

GKS Pogoń Grodzisk Mazowiecki – TS Konsport Sokół Aleksandrów Łódzki 1:2 (0:1); br.: Patryk Szymański (60) – Bartłomiej Maćczak (1) i Mikołaj Bocieck (90+5 karny).
KS Ursus Warszawa – RKP Broń 1926 Radom 3:1 (1:1); br.: Paweł Jabłoński (24), Sebastian Szerszeń (63) i Mateusz Muszyński (90+4) – Patryk Czarnota (20).
ZKS Olimpia Zambrów – MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:2 (0:0); br.: Łukasz Grzybowski (80) – Mateusz Kwiatkowski (87) i Rafał Maciejewski (90).
MLKS Znicz Biała Piska – MKS Ruch Wysokie Mazowieckie 1:1 (1:0); br.: Mateusz Furman (39 karny) – Rafał Babul (82).
RKS Radomsko – Legia II Warszawa SA 0:1 (0:0); br.: Mateusz Grudziński (89).
MMKS Concordia Elbląg – RKS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki 0:0
MKS Kaczkan Huragan Morąg – OKS Sokół Ostróda 4:2 (1:2); br.: Piotr Łysiak 3 (25 karny, 48 i 53 karny) i Szymon Modrzewski (90+6) – Robert Hirsz 2 (18 karny i 33 karny).
Polonia Warszawa SA – Unia Skierniewice Sp. zoo 4:3 (0:1); br.: Krystian Pieczara (48, 62 i 73) i Patryk Zych (83) – Rafał Parobczyk (5), Dawid Przezak (54) i Bartosz Bujalski (86).

1. KS Pelikan Łowicz (9) 1 3 4-0
2. MKS Kaczkan Huragan Morąg (15) 1 3 4-2
3. KS Ursus Warszawa (13) 1 3 3-1
4. Polonia Warszawa SA (7) 1 3 4-3
5. TS Konsport Sokół Aleksandrów Łódzki (2) 1 3 2-1
    MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki (12) 1 3 2-1
7. Legia II Warszawa SA (8) 1 3 1-0
8. MKS Ruch Wysokie Mazowieckie (14) 1 1 1-1
    MLKS Znicz Biała Piska (10) 1 1 1-1
10. MMKS Concordia Elbląg (b) 1 1 0-0
    RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki (3) 1 0 0-0
12. Unia Skierniewice Sp. zoo (4) 1 0 3-4
13. ZKS Olimpia Zambrów (6) 1 0 1-2
    GKS Pogoń Grodzisk Mazowiecki (b) 1 0 1-2
15. RKS Radomsko (b) 1 0 0-1
16. OKS Sokół Ostróda (5) 1 0 2-4
17. RKP Broń 1926 Radom (11) 1 0 1-3
18. KS Wasilków (b) 1 0 0-4


2. kolejka III ligi – grupa I (2019.08.10-11);
KS Pelikan Łowicz – ZKS Olimpia Zambrów (n, godz. 11.15)
RKS Radomsko – MKS Kaczkan Huragan Morąg (s, godz. 17.00)
MMKS Concordia Elbląg KS Wasilków (s, godz. 17.00)
Unia Skierniewice Sp. zoo – MKS Ruch Wysokie Mazowieckie (s, godz. 17.00)
TS Konsport Sokół Aleksandrów Łódzki – MLKS Znicz Biała Piska (s, godz. 17.00)
RKP Broń 1926 Radom – Legia II Warszawa SA (s, godz. 17.00)
OKS Sokół Ostróda – RKS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki (s, godz. 18.00)
Polonia Warszawa SA – KS Ursus Warszawa (s, godz. 19.00)
MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki – GKS Pogoń Grodzisk Mazowiecki (s, godz. 19.35)

Fot.: Dawid Sut.
Fot.: Dawid Sut.

2 komentarze

  1. A co to wyszogrodzki to jakiś Messi że bez niego nie da się wygrać chlopina pewnie spadł z drabiny jak gasił pożar

  2. Hahahahha, artykuł po czterech dniach ! Bravo Łowiczanin za szybkie poinformowanie o meczu ! Czekałem na ta wiadomość !

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.