Dwa zespoły biało-zielonych wzięły udział w rozgrywkach 4. rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. KS Pelikan Łowicz zdecydowanie pokonał KS Jutrzenka Drzewce, wygrywając spotkanie 9:0 (0:3), zaś drużyna rezerw przegrała z GKS Bedlno 0:1 (0:0).

Fot.: Paweł A. Doliński.

Wygrana podopiecznych trenera Mykoli Dremliuka jest wysoka, ale przeciwnik nie należał do wymagających, wiec nie było trudno go pokonać. Można uznać, że był to mecz do jednej bramki, ale uzyskany wynik z pewnością podbuduje nieco morale zespołu, któremu nie najlepiej wychodzi w meczach ligowych. Do przerwy biało-zieloni zdobyli trzy bramki, a kolejnych sześć udało się strzelić w drugiej odsłonie. Zwycięstwo w tym spotkaniu zapewniło Pelikanowi start w kolejnej rundzie.

– To ważne zwycięstwo pod względem mentalnym. Ostatnio nie układały nam się wyniki tak, jak byśmy tego chcieli. Dzisiaj chcieliśmy zrobić to pewnie i zagrać na “0”. Udało się, bardzo fajnie. Mimo to, że to był zespół z okręgówki, założenie które zakładaliśmy sobie przed meczem wykonaliśmy i z tego bardzo się cieszę. To był taki fajny mecz dla złapania pewności siebie, bo tego trochę nam w ostatnich meczach brakowało . Mam nadzieję, że to zwycięstwo trochę podbuduje nas wszystkich i z wiarą w umiejętności i siłę pokazaliśmy, że potrafimy grać i przystąpimy do meczu w niedzielę z takim samym zaangażowaniem i podejściem. Zdajemy sobie sprawę, jaki mecz nas czeka i chcemy go wygrać. I wierzę, że wygramy.- podsumował trener Pelikana I, Dremliuk. 

Niestety powodów do zadowolenia nie mają podopieczni trenera Jarosława Rachubińskiego. Wprawdzie biało-zieloni nie stracili bramki z akcji, a po rzucie karnym, ale liczy się wynik, a ten wskazuje  na rywala, czyli Bedlno. Gra prowadzona w kiepskich warunkach atmosferycznych, przy silnym wietrze sprzyjającym przeciwnikowi (po przerwie wyszło słońce i wiatr ucichł), była dynamiczna, żeby nie powiedzieć ostra, co powodowało sporo żółtych kartek, a od 75. minuty łowiczanie grali w osłabieniu, za czerwoną kartkę bezpośrednio dla Miłosza Owczuka za wybicie piłki ręką z pustej bramki. W doliczonym już czasie gry kolejną czerwoną dostał Tomasz Wudkiewicz po dwóch żółtych. Przegrana wyłączyła drużynę rezerwę Pelikana z dalszych rozgrywek.

– Przegraliśmy z własna mentalnością i warunkami atmosferycznymi. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać i taki jest komentarz do tego meczu – podsumował trener Pelikana II, Rachubiński. 

4. runda Pucharu Polski na szczeblu okręgowym:
KS Jutrzenka Drzewce – KS Pelikan Łowicz 0:9 (0:3); br.: Filip Kowalczyk (2), Michał Żółtowski (23), Damian Warchoł (35), Piotr Piekarski (60), Damian Szczepański 2 (67 i 69), Damian Kozieł (70), Kuba Jóźwiak (73) i Dawid Kieplin (85).
Pelikan: Patryk Orzeł – Damian Kozieł, Grzegorz Wawrzyński (65 Krystian Mycka), Michał Żółtowski, Maciej Wyszogrodzki (46 Dominik Głowiński) – Piotr Piekarski, Damian Warchoł (46 Damian Szczepański) – Filip Kowalczyk, Patryk Pomianowski (65 Kuba Jóźwiak), Kamil Woźniak (46 Dawid Kieplin) – Krystian Białas (46 Filip Bućko).

GKS Bedlno – KS Pelikan II Łowicz 1:0 (0:0); br.: Damian Okupski (65 karny).
Pelikan II: Andrzej Rutkowski – Krystian Rutkowski (70 Oktawian Zimny), Tomasz Wudkiewicz, Wojciech Mazurowski, Miłosz Owczuk – Krystian Kruk (70 Mateusz Kardas) Jan Sejdak (60 Łukasz Sejdak), Jakub Bylewski (28 Damian Górowski), Marcel Wnuk (65 Filip Balik) – Jan Haczykowski, Adrian Musialik (70 Damian Trałut).

MLKS Widok Skierniewice – Unia Skierniewice Sp. zoo 0:9 (0:5); br.: Dawid Przezak (10, 11, 25), Maciej Nalej (26 karny), Kacper Karasek 3 (59, 66 i 82), Michał Wrzesiński (68) i Bartosz Bujalski (85).
GLKS Olimpia Jeżów – LKS Orzeł Nieborów 0:4 (0:2)
5. runda Pucharu Polski na szczeblu okręgowym – 2.10.2019 (środa):
GKS Bedlno – KS Pelikan Łowicz (śr, godz. 15.30)
LKS Orzeł Nieborów – Unia Skierniewice Sp. zoo (śr, godz. 15.30)

4 komentarze

  1. zobaczcie jak podkreślane jest to (prawie każdy artykuł o Pelikanie) jest ze to “drużyna Mykoli Dremliuka) noz k…. mać co za idiotka zatrudnia Ukrainca, gdybym był na miejscu tych piłkarzy to po prostu bym nie grał! Polacy pod rządami Ukrainca – to po prostu upodlenie tych zawodnikow!

  2. Rachubiński nie jest złym trenerm, po prostu nie mamy utalentownej młodzieży, ilu mamy wychowanków w pierwszym zespole? Zostal mumia, podobno teraz neymar, kto to wymyślił, maciek zawsze był mumią, a nie jakimś neymarem.

  3. Co ten Rachubiński wygaduje za głupoty przecież warunki atmosferyczne były takie same dla obydwu stron po prostu trzeba dać mu kopa w dupę i wyrzucić bo facet nie ma zielonego pojęcia o trenerce!

    • jak ktoś zatrudnia Ukrainca to co myślałeś, że on to będzie robił z pasji i oddania, nie dla pieniędzy jeszcze oszkaluje Polaków…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.