Trzy lata temu, 22 maja 2017 roku zmarł słynny piosenkarz, kompozytor i muzyk Zbigniew Wodecki, autor wielu niezapomnianych przebojów. Rok przed swoją śmiercią – wraz z chórem i orkiestrą Mitch & Mitch – dał niesamowity koncert na scenie kina Fenix.

Przypominamy zdjęcia i tekst, jaki opublikowaliśmy po tym koncercie na Łowiczanin.info.

Zbigniew Wodecki wystąpił w Łowickim Ośrodku Kultury

Wyjątkowy koncert projektu Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir odbył się dzisiaj 12 lutego w sali kinowej Łowickiego Ośrodka Kultury. Występ uświetnił 20-lecie Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Bez Nazwy”, założonego w 1996 roku.

– Czasami tak jest, że marzenia się spełniają i dzisiaj właśnie jest taki dzień – zapowiedział muzyków Mateusz Rudak, pracownik ŁOK.

Chyba w całej historii Łowickiego Ośrodka Kultury na jego scenie nie znalazło się tak wiele instrumentów i nie pojawiło się tylu wybitnych muzyków na raz. I to choćby z tego względu koncert był wyjątkowy. Dlaczego jeszcze? Artyści niewiele mówili, po prostu śpiewali i grali. Bawili się muzyką i wchodzili w interakcję z słuchaczami. Oryginalne aranżacje i nietypowe dźwięki zachwyciły publiczność, która szczelnie wypełniła salę kina. Zbigniew Wodecki niczym sceniczny amant brylował między muzykami z orkiestry i chóru. Wspólnie wykonali kilka nastrojowych ballad, ale nie tylko. Było też wiele utworów, przy których można było „potupać nóżką”.

Sam Wodecki czuł się najwidoczniej w sali łowickiego kina niezwykle swobodnie. Spontanicznie rzucał krótkie: „Sorry, za wcześnie wszedłem” lub „Kocham Was!’. Momentami można było odnieść wrażenie, że muzycy trochę improwizują. Jedno jest pewne: grając ten koncert świetnie się bawili.

Artyści zaprezentowali łowickiej publiczności album „1976: A Space Odyssey”, który powstał w nawiązaniu do debiutanckiej płyty Zbigniewa Wodeckiego z 1976 roku. aa

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.