Wojewoda Łódzki z przyczyn formalnych zaskarżył uchwałę Rady Miejskiej w Głownie z 28 grudnia 2018 r. ws. nadania nazwy skwer Niepodległości terenowi położonemu u zbiegu ulic Swobody, Zgierskiej i Piątkowskiej. Radni uznali tę skargę za niesłuszną i zdecydowali się wnieść do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o jej oddalenie.

Zanim jednak decyzja ta została podjęta na dzisiejszej (22 maja), w dyskusji prezentowano odmienne stanowiska w tej sprawie, o czym napiszemy w gazetowym wydaniu Wieści. 

Skwer Niepodległości. Fot. EWR

Przyczyna skargi jest formalna. Wojewoda uznał, że przedmiotowa uchwała, jako akt prawa miejscowego, powinna zostać przekazana do publikacji i ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego, a tak się nie stało. Dlatego uchwała została zaskarżona, a wojewoda wniósł o stwierdzenie jej nieważności.
W uzasadnieniu skargi, powołano się na stanowisko NSA w sprawie, której przedmiotem było nadanie nazwy parkowi, przyjmując, że analogicznie obowiązek publikacji ciąży na uchwale ws. nadania nazwy skwerowi. W ocenie nadzoru wojewody skwer stanowi obiekt użyteczności publicznej i obiekt budowlany. Z taką interpretacją miasto będzie teraz polemizowało przed sądem, argumentując iż skwer to jednak nie to samo, co park i że nie jest on obiektem budowlanym.

Sesja Rady Miejskiej w Głownie 22 maja 2019. Fot. EWR

18 komentarzy

  1. Pogratulować zabawy pt.”Kopanie się z koniem”.

  2. Anka Skakanka

    AJAJAJ!

  3. Niech ktoś z radnych Rady Miejskiej złoży wniosek o ponowne nadanie nazwy skweru i po sprawie. W innym przypadku koszty procesu powinni ponieść z prywatnej kieszeni wojewoda i wszyscy radni Rady Miejskiej.

  4. PO co zaskarżać – szkoda czasu i pieniędzy podatników. Podjąć nową uchwałę i opublikować w Dzienniku UWŁ

    • Prawie wszyscy radni są z PO. Wojewoda z PiS. Będą się przepychać, kto mądrzejszy.

      • A miasto ucierpi tak jak te wycięte zdrowe drzewa.

      • Ego burmistrza ucierpiało po odwołaniu, to i spory proceduralne się przedłużą. Jak wybrali mieszkańcy, to tak mają.

      • Okazuje się z dzisiejszych Wieści, że już wczoraj miałem rację o tej przepychance. A faktycznie burmistrz finansowo dużo nie ryzykuje (200 zł) więc może zaryzykować proces. Przy okazji Rada Miasta tanim kosztem wykreuje się na obrońców samorządności. Nie narzekajmy jednak. Sami wybraliśmy.

      • Myślę .że problemem jest radca prawny reprezentujący miasto który nawalił i wpuścił burmistrza w kolejne kłopoty prawne.Jedną już przegrał i źle wróżę przy następnej.

      • Decyzje podejmuje burmistrz. Radcę też wybrał chyba on (?) A z tego co podano w gazecie jednoznacznie jest za takim rozwiązaniem. Cóż weźmy popcorn, colę i popatrzmy co będzie. Jak przez pewien czas nie będzie można oficjalnie używać nazwy skwer Niepodległości, to nawet nikt nie zauważy, a mieszkańcy nie ucierpią.

  5. A czego można się spodziewać po tępym pisiorze.Nazwać imieniem zimnego Lecha K.i zaraz wszystkie orocedury ruszą z kopyta.

  6. Ja z pewnością nie zapomnę budowy tego skweru, a konkretnie tego, że wycięto kępę zdrowych, nikomu nie zagrażających drzew znajdujących się obok. Gdybym wiedział, że będzie taka wycinka w życiu bym nie poparł tej inicjatywy.