Czerwona flaga obowiązuje dziś (12 lipca) nad zalewem “Mrożyczka” w Głownie. W ostatnich dniach wywieszono ją ze względu na niską temperaturę wody, jednak w chwili obecnej problemem stały się zakwity glonów.

Na zakwity występujące na terenie zalewu “Mrożyczka” zwrócili uwagę internauci, którzy utożsamili je z trwającym w naszym mieście oczyszczaniem zalewu metodą mikrobiologiczną. Kilka godzin później nad zbiornikiem pojawili się dr inż. Marcin Sitarek – pomysłodawca biologicznej metody oczyszczania wód oraz Emil Snużka – prezes Fundacji Ecorower.


– Przyczyną rozprzestrzeniania się glonów w zalewie są pyłki drzew, będące dla nich doskonałą pożywką oraz prace prowadzone na pobliskim wakeparku, które poruszyły dno zalewu, gdzie w dużej ilości nagromadzone były związku azotu i fosforu. Wiatr, który pojawił się w zeszłym tygodniu rozprzestrzenił je po całym zalewie, dlatego pojawiły się one także w części kąpieliskowej. To powszechny problem o tej porze roku – tłumaczy dr Sitarek, podkreślając, że zakwity nie są konsekwencją uprzedniej aplikacji preparatu zawierającego mikroorganizmy, których aktywność ma doprowadzić do stopniowej poprawy jakości wody, zmniejszenia ilości mułu, a także przeciwdziałać ma zakwitowi sinic. Przeciwnie, być może dzięki zastosowaniu wspomnianej metody sytuacja stopniowo zacznie się poprawiać.


Dziś nad “Mrożyczką” prowadzono prace, polegające na aplikacji preparatu opartego na wyciągu ze słomy jęczmiennej, który ogranicza rozprzestrzenianie się glonów.


– Mamy informację o tym, że w zalewie pojawiły się zakwity, więc dla bezpieczeństwa wprowadzono zakaz kąpieli – potwierdza Jacek Skwierczyński, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunalnego w Głownie.

Więcej o pracach nad zalewem przeczytasz w kolejnym numerze “Wieści z Głowna i Strykowa”.

 

5 komentarzy

  1. Rok temu pisalem ze nic z tego nie bedzie to wielcy obroncy tej cudownej metody mnie krytykowali. Lato w pelni,pogoda piekna i nici z kapieli. Oczywiscie mozna sie bylo spodziwac takich tlumaczen,ze prace,ze upaly byly,ze poziom niski,ze pylki z drzew itd. Pod koniec lata bedzie komunikat ze trzeba za rok znowu wypierniczyc kase by tym razem juz na bank metoda przyniosla efekt. Jaja jak berety tylko za pieniadze mieszkancow. Pozdrowienia dla prezesa Emila i jego bajeczki

    • Miałeś rację. Największa atrakcja miasta-nie działa, autobusów-brak. Miał być 5 bieg, a ręczny zaciągnięty.

  2. Ja czekam jak ktoś odpowie za wyrzucenie w ,, w błoto” 50tyś naszych wspólnych pieniędzy

    • Jeśli nawet z projektu oczyszczania zalewu będą nici, to i tak nikt za to nie odpowie. Mieszkańcy Głowna zdecydowanie zagłosowali w ramach budżetu obywatelskiego za puszczeniem pieniędzy na ten cel i ich prawo.

  3. Zrobiłem popcorn, otworzyłem kolę i chętnie dalej będę obserwował walkę o czystą wodę metodą biologiczną. Dzisiejszy artykuł niestety obniżył mój i tak niski poziom wiary, że metoda da dobre wyniki. Obawiam się, że argumenty typu pyłki, roboty przy wakeboardzie, wysoka temperatura, słaba rotacja wody, mało opadów itd itp. mogą być zawsze wyciągnięte. Swoją drogą ciekawe co powiedzą inwestorzy od wakeboardu na argument, że ich prace przyczyniły się do zakwitów? Powinni skontrować, że jazda na nartach poprawi natlenienie wody. 🙂

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.