Po 5. kolejce skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1, niewiele się zmieniło w tabeli rozgrywek. UKS AP Champions-2007 Łowicz pokonując MUKS Pelikan-2007 II Łowicz 8:3 (2:2) utrzymuje fotel lidera, zaś biało-zieloni pozostają na miejscu piątym.

Fot.: Konrad Ścibor.

Mecz pomiędzy Akademią Piłkarską a Pelikanem miał nieco nietypowy przebieg. W pierwszej połowie był wyrównany i żadna z drużyn nie zdołała wyjść na prowadzenie, choć zespół trenera Konrada Ścibora, wspomógł trochę biało-zielonych. Po sześciu minutach od zdobytej bramki po pięknym strzale w wykonaniu Maksymiliana Mularskiego, doszło do nieporozumienia pomiędzy zawodnikiem Akademii a bramkarzem, skutkiem czego padł gol samobójczy, ale już w 19. minucie Szymon Koza nadrobił stratę zdobywając bramkę po dobitce, wypracowaną początkowo przez Oliwiera Pietrzaka. W kolejnych minutach pierwszej połowy Championsi stracili bramkę wykonaną przez Macieja Kępkę, po spalonym, którego nie wychwycił sędzia.

W drugiej odsłonie zdecydowanie kontrolę nad grą przejęli podopieczni trenera Ścibora. Szybko nadrobili stratę dwóch bramek, a następne poszły już z rozpędu. Biało-zieloni poddali się atakom graczy Akademii, a osiągnięty wynik 8:3 mówi sam za siebie. Tak naprawdę mecz toczył się na połowie Pelikana, na co biało-zieloni byli bezsilni. Na listę strzelców po stronie Akademii wpisali się jeszcze: po dwie – Michał Pawlina, Kacper Tomaszkiewicz i Jakub Barański, zaś dla Pelikana trzeciego gola strzelił Julian Urbański.

– Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Tempo meczu nie było takie jak zwykle, popełnialiśmy dużo błędów, nie zagrywaliśmy w tempo – to była połówka, która okazała się chyba najsłabszą w przeciągu tych czterech spotkań. Aczkolwiek graliśmy przeciwko zawodnikom z Pelikana II, który był wspomagany w tym meczu bardzo dużym zaciągiem przez zawodników z pierwszej drużyny, więc też trzeba wziąć to pod uwagę, że walka fizyczna przebiegała na korzyść Pelikana. Natomiast samo posiadanie piłki nie przekładał się na sytuacje bramkowe, bo nie było ich tak naprawdę dużo. W drugiej połowie natomiast zagraliśmy już dużo lepiej. Po uwagach, jakie zawodnicy otrzymali, polepszyli swoją jakość gry i od samego początku swój styl gry i strzelaliśmy bramkę za bramką, choć mogło ich być jeszcze więcej, bo jeszcze jakieś poprzeczki były. Dlatego ta druga połowa zdecydowanie wyglądała na naszą korzyść. Już nawet nie chodzi o samo posiadanie piłki, ale naliczyłem tylko trzy strzały, które Pelikan oddał na bramkę i tylko jeden zamienili na gola, jeden trafili w słupek i raz nie trafili w bramkę.  Mądrze graliśmy w piłkę, było dużo podań, dużo akcji i co najważniejsze strzały na bramkę zamieniane była na gole. Jestem bardzo zadowolony z tej drugiej połowy. Cieszę się, że drużyna tak mocno się zmotywowała i tak świetnie zagrała.- opowiedział AP, trener Ścibor.

– W pierwszej połowie mecz był wyrównany, obydwie drużyny stworzyły sobie dużo sytuacji bramkowych. W drugiej części gry wraz z upływem czasu naszemu zespołowi ubywało sił, przeciwnik to bezwzględnie wykorzystał – skomentował trener drużyny Pelikana II, Plichta.

5. kolejka skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1:
MUKS Pelikan-2007 II Łowicz – UKS AP Champions-2007 Łowicz 3:8 (2:2); br.: Jakub Świdrowski (10 samobójcza), Maciej Kępka (28) i Julian Urbański (45) – Maksymilian Mularski (4), Szymon Koza (19), Michał Pawlina 2 (40 i 52), Kacper Tomaszkiewicz 2 (41 i 47) i Jakub Barański 2 (44 i 45).
Pelikan-2007: Kacper Florczak – Vladyslaw Symonenko, Julian Urbański, Dawid Wawrzyńczak, Jan Kroc – Adrian Kret, Tomasz Zrazek, Bartosz Grzegorek – Maciej Kępka. Na zmianę wchodzili: Tymoteusz Dudek, Bartłomiej Wróbel, Mikołaj Majewski, Mikołaj Łukasik i Piotr Wojda.
AP: Kacper Ceroń – Jakub Świdrowski, Adrian Kołodziejczyk, Maksymilian Mularski – Oliwier Pietrzak, Jakub Barański, Michał Pawlina, Szymon Koza – Kacper Tomaszkiewicz. Na zmiany wchodzili: Jan Burzykowski i Oskar Dańczak.

MLKS Widok II Skierniewice SKS Astra Zduny 1:4
GKS Bedlno MGKS Białka Biała Rawska 3:2

1. UKS AP Champions Łowicz (1) 4 12 23-7
2. GKS Bedlno (2) 4 12 11-4
3. SKS Astra Zduny (4) 5   9 15-14
4. MGKS Białka Biała Rawska (3) 5   6 16-9
5. MUKS Pelikan-2007 II Łowicz (5) 5   3 10-25
6. MLKS Widok II Skierniewice (6) 5   0 3-14


Zaległy mecz 4. kolejki skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1 (2019.10.08):
UKS AP Champions-2007 Łowicz – GKS Bedlno (wt, godz. 18.30)
6. kolejka skierniewickiej ligi okręgowej młodzików D1 (2019.10.12-13):
MUKS Pelikan-2007 II Łowicz – GKS Bedlno (s, godz. 14.30)
UKS AP Champions-2007 Łowicz – SKS Astra Zduny (n, godz. 9.00)
MGKS Białka Biała Rawska MLKS Widok II Skierniewice (s, godz. 10.30)

Fot.: Przemysław Plichta.

3 komentarze

  1. Ten wcześniejszy dlugi wpis jest 16.10.2018 roku. “Pelikan-2007 zmierza po awans”.
    Z Lowiczanin.info

  2. To sobie poczytaj, lepsze, też z łowiczanina, po przegranej 8:2(5:0), w 2 połowie grał w Pelikanie 2 skład, a trener AP swoje, to o korektach najlepsze:”Mimo wyniku, bo przegraliśmy, mecz bardzo dobry z naszej strony. Oczywiście przegrana, ale przegrana po bardzo dobrej grze. W pierwszej połowie Pelikan zagrał zdecydowanie lepiej od nas i tego konsekwencją były bramki. Natomiast po korektach w przerwie, druga połowa zaczęła się w naszym wykonaniu bardzo dobrze. Od samego początku kreowaliśmy akcje, przeważaliśmy w tej połowie pod kątem utrzymania się przy piłce, tworzyliśmy dużo sytuacji. Tak naprawdę obie drużyny wyszły do tego meczu odważnie, obie grały wysokim pressingiem, więc ten mecz był bardzo przyjemny dla oka. Nasza drużyna, mimo ustawienia 4-3-1, z czego wynika, że gramy czwórką obrońców, tak naprawdę boczni obrońcy grają bardziej na pozycjach 7 i 11 i obaj podłączają się w akcje ofensywne. Dlatego też, albo tracimy tak dużo bramek, albo dużo strzelamy. W tym meczu Pelikan wykorzystywał nasze wszystkie błędy, niedokładne podania. Bardzo dobrą dyspozycją popisali się strzelcy, świetnie bronił również bramkarz Pelikana, który popisał się wieloma interwencjami, dzięki którym to goście nie stracili bramek. Bardzo fajnie widać, że chłopcy się rozwinęli, kiedy weszliśmy do treningów na dużym boisku, raz w tygodniu teraz trenujemy na dużym boisku i widać postęp w rozumieniu gry, w takim odnalezieniu się na większej przestrzeni na boisku. Tak więc mimo porażki, jestem z tego meczu zadowolony. Chłopcy też schodzili z meczu z podniesioną głową, otrzymując brawa od rodziców. Mecz na duży plus. Oczywiście niektóre sytuacje w ustawieniu na boisku były niewłaściwe i dzięki analizie video będziemy mogli zawodnikom na treningu te błędy pokazać, żeby wiedzieli, jak należy się zachować w określonych sytuacjach, jak asekurować i mam nadzieję, że dalej będą się rozwijać, bo przecież najważniejszy jest indywidualny rozwój każdego zawodnika. Oczywiście w każdym meczu pragniemy osiągnąć jak najkorzystniejszy wynik, a tutaj gratulujemy oczywiście drużynie gości, życzymy im, aby awansowali do ligi wojewódzkiej. Naszym celem też jest awans, natomiast na razie po tych meczach widać, że będziemy musieli na niego jeszcze trochę poczekać – ocenił spotkanie trener Ścibora.”

  3. Pelikan w 1 połówce był lepszy lecz w 2 zmiany przeprowadzone przez pana Plichtę zaważyły o wyniku i chciałabym wspomnieć że z 1 grupy Pelikana były tylko 4 osoby

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.