Będziemy się odwoływać do sądu administracyjnego od decyzji uniemożliwiającej nam wgląd w dokumenty konkursu na ratownictwo medyczne. Nie znając tych dokumentów nic nie możemy zrobić. Uważam, że to jest jedna wielka afera, jaka nie powinna mieć miejsca w państwie prawa. Takie rzeczy tylko w dzikim kraju mogą mieć miejsce. Nie prosiliśmy o rozstrzygnięcie sprawy korzystne dla nas, ale o rzetelne sprawdzenie dokumentów. W ministerstwie zapewniono nas, że kontrola została zrobiona, a dokumentów nie można nam pokazać ze względu na ochronę danych osobowych. Obecnie uruchomiliśmy dwie karetki do pomocy świątecznej i nocnej oraz do przewozu pacjentów. Czy przepadnie nam dotacja i co się z nimi stanie – na razie nie jestem w stanie powiedzieć. Możliwe, że w przyszłości stracimy także nocną pomoc. Wtedy może postawimy te karetki na rynku – tak mówiła delegacja ze Zduńskiej Woli, że wypadałoby tak zrobić – i zrobimy “muzeum karetek im. rządu RP”.
(mwk)

Komentowanie nie jest możliwe.