Czternastoma głosami jednomyślnego poparcia Rada Miejska w Głownie uchwaliła 25 lutego budżet miejski na rok 2011.

 

Radni nie uczynili tego bynajmniej dlatego, że budżet ten spełnia ich oczekiwania. Niezadowolony jest z niego także sam burmistrz Grzegorz Janeczek. – Ten budżet to mi się tak podoba, jak śnieg w maju, ale jest nędza. – mówił podczas debaty budżetowej – On po 10 latach znowu jest budżetem bardzo niestabilnym. Burmistrz wskazywał na konieczność “nadmuchania” dochodów miejskich, których wykonanie będzie bardzo trudne i wymagać będzie współpracy między burmistrzem i radnymi.

Niestety budżet roku 2011 nie uwzględnia potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców niemal do ostatniej chwili.  Znalazły się w nim tylko inwestycje konieczne, bo współfinansowane z budżetu Unii Europejskiej, a i w ich przypadku trudno było spiąć dochody i wydatki. Na inwestycje te dokument rezerwuje ponad 4 mln 800 tys. zł. Mowa o kontynuowaniu budowy kanalizacji w Osinach, budowy dróg na Zabrzeźni i o kontynuowaniu rekultywacji składowiska odpadów w Ziewanicach.

Za budżetem w niezadowalającym go kształcie opowiedział się nawet radny Dariusz Młynarczyk, który poważnie wahał się czy dokument ten poprzeć. Ostatecznie to uczynił licząc na to, że burmistrz przestanie “leczyć czarnowidzeniem”. Od pewnego już czasu burmistrz Janeczek otwarcie mówi, że kondycja finansowa miasta jest bardzo zła, a perspektywa ustanowienia w mieście komisarza – realna. Zdaniem Dariusza Młynarczyka tymczasem, sytuacja miasta od czasu składania przez burmistrza Janeczka deklaracji wyborczych aż tak bardzo się nie zmieniła. Opinią tą radny Młynarczyk wywołał niepozbawioną emocji i wzajemnych oskarżeń dyskusję, o której szerzej przeczytać będzie można w gazetowym wydaniu Wieści, 3 marca.

(rpm)

Komentowanie nie jest możliwe.