Niemało emocji zafundowali swoim kibicom podopieczni trenera Michała Spychały w sobotnim spotkaniu 2. kolejki I ligi koszykówki męskiej. Przegrywając kilkoma punktami niemal przez cały mecz, w ostatnich minutach pokonali GKS Tychy 81:78.

Fot.: Zbigniew Łaziński.

Mecz Księżaka z Tychami można nazwać meczem grozy, patrząc oczami kibica. Łowiczanie bardzo źle rozpoczęli, tracąc już na początku  cenne punkty. Istniało ryzyko, że nie uda się ich nadrobić, bo Tychy to mocny przeciwnik. Po drugiej kwarcie różnica zmniejszyła się już do jednego punktu, ale nie było łatwo przekuć różnicy na swoją korzyść. Emocje rosły w miarę upływających minut.

Po trzeciej kwarcie rywal ponownie powiększył przewagę o kolejne dwa punkty. Ale w ostatniej Księżak stanął na wysokości zadania, nie poddał się, ambitnie walczył i wreszcie udało się wyrównać, a po chwili wyjść na niewielkie prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Chwila grozy pojawiła się w ostatnich sekundach, gdy przeciwnik zdołał oddać ostatni rzut, który mógł się zakończyć remisem, ale tym razem szczęście nie opuściło łowickich koszykarzy i po wyczerpującej walce wygrali!

– Ważne, że udało nam się wygrać. Wiedzieliśmy, że będzie ciężki ten mecz, bardzo źle go otworzyliśmy, ale stopniowo wchodziliśmy coraz mocniej, coraz lepiej, nadrabialiśmy straty, a po przerwie właściwie wróciliśmy do gry. Ale nie mogliśmy tego przełamać. Co mieliśmy przeciwnika na bardzo bliski kontakt, to robiliśmy jakiś błąd, który nas kosztował jedną – dwie akcje, znowu dużego dystansu. W ostatnich minutach to zmieniliśmy. Mieliśmy akcję na remis, taką bardzo skomplikowaną, związaną też z “technicznym” dla przeciwnika. Potem tej małej przewagi nie oddaliśmy, zdobyliśmy punkty i choć było gorąco i mogę mieć pretensje do zawodników, że daliśmy oddać ostatni rzut przeciwnikowi, który mógł się skończyć remisem, do czego nie powinno dojść, myślę że zostawmy to, jako doświadczenie, które się dobrze skończyło dla nas. Mam nadzieję, że następnym razem się nie powtórzy.  Jeśli chodzi o grę zawodników, to na pewno wrażenie mogą robić statystyki Łukasza Ratajczaka. Takiej gry od niego wszyscy oczekują i zrobił to, co trzeba. Gdy miał przewagę pod koszem, to ją wykorzystał, do tego dołożył trochę takich łatwych punktów, bo znajdował się tam, gdzie trzeba, dał jakiś waży blok. Dlatego myślę, że pod tym względem można człowieka wyróżnić, ale generalnie zafunkcjonował zespół, bo reszta osób robiła rzeczy i dobre i złe, a mimo wszystko ten wynik szedł do przodu. Dlatego pochwała należy się dla wszystkich za wykonanie dosyć solidne tej roboty. Gdybyśmy zrobili to jeszcze lepiej, nie musielibyśmy nadrabiać tej straty z początku i byłoby wówczas trochę łatwiej. Ale cieszmy się z wygranej, bo było nam to bardzo potrzebne –  komentuje trener Spychała.

2. kolejka I ligi koszykówki męskiej:
KS Księżak Łowicz – GKS Tychy 81:78 (13:21, 24:18, 18:20, 26:19)
Księżak: Łukasz Ratajczak 19, Mikołaj Grod 13, Michał Samsonowicz 11 (3×3), Piotr Robak 10 i Przemysław Tradecki 3 (1×3) oraz Arkadiusz Kobus 18 (2×3), Mikołaj Czyż 7, Bartosz Włuczyński i Michał Świderski.
Najwięcej dla Tychów: Patryk Kędel 16 (2×3), Przemysław Wrona 15 i Kacper Majka 13.
Sędziowali: Robert Klukowski (Gdańsk), Rafał Zuchowicz (Warszawa) i Mateusz Kryśko (Lublin). Komisarz: Witold Waczyński (Toruń).

PBG Biofarm Basket Poznań – STK Czarni Słupsk 90:91                                              
MKS Zetkama Doral Nysa Kłodzko – MKS Elektrobud-Investment ZB Pruszków 89:87
KS Pogoń Prudnik – WKK Wrocław 91:85
KKS Polfarmex Kutno – KK Timeout Polonia 1912 Leszno 94:87
KKK Miasto Szkła Krosno – Weegree AZS Politechnika Opolska Opole 78:80
MUKS Energa Kotwica Kołobrzeg – PTG Rawlplug Sokół Łańcut 78:93
Pauza: KS Górnik Trans.eu Wałbrzych.

1. PTG Rawlplug Sokół Łańcut (4) 2 4 182-153
2. KKS Polfarmex Kutno (6) 2 4 177-162
3. Weegree AZS Politechnika Opolska Opole (5) 2 4 170-157
4. STK Czarni Słupsk (7) 2 4 162-159
5. WKK Wrocław (2) 2 3 187-173
6. GKS Tychy (3) 2 3 186-175
7. MKS Zetkama Doral Nysa Kłodzko (8) 2 3 158-158
8. KS Pogoń Prudnik (10) 2 3 170-175
9. KS Księżak Łowicz (12) 2 3 75-89
10. KS Górnik Trans.eu Wałbrzych (1) 1 2 96-63
11. MKS Elektrobud-Investment ZB Pruszków (9) 2 2 162-172
12. PBG Biofarm Basket Poznań (11) 2 2 184-199
13. MUKS Energa Kotwica 50 Kołobrzeg (13) 2 2 160-195
14. KK Timeout Polonia 1912 Leszno (14) 2 2 150-190
15. KKK Miasto Szkła Krosno (15 1 1 78-80


3. kolejka I ligi koszykówki męskiej (2019.10.11-12):
STK Czarni Słupsk – KS Księżak Łowicz (s, godz. 18.00)
KK Timeout Polonia 1912 Leszno – MKS Zetkama Doral Nysa Kłodzko (ptk, godz. 20.00)
PBG Biofarm Basket Poznań – MKS Elektrobud-Investment ZB Pruszków (s, godz. 17.00)
PTG Rawlplug Sokół Łańcut – KS Pogoń Prudnik (s, godz. 17.30)
WKK Wrocław – KKK Miasto Szkła Krosno (s, godz. 18.00)
GKS Tychy – MUKS Energa Kotwica Kołobrzeg (s, godz. 18.00)
KS Górnik Trans.eu Wałbrzych – KKS Polfarmex Kutno (s, godz. 19.00)
Pauza: Weegree AZS Politechnika Opolska Opole.

Fot.: Zbigniew Łaziński.
Fot.: Zbigniew Łaziński.
Fot.: Zbigniew Łaziński.
Fot.: Zbigniew Łaziński.
Fot.: Zbigniew Łaziński.

2 komentarze

  1. Kupiona liga zmarnowane pieniądze kibicuje chłopakom ale nigdy nie będzie ligi bez wychowanków postęp jest bo na mopie chociaż młodzież nie siedzi

  2. Tak jak pisałem w ubiegłym sezonie że nie da się utrzymać w 1 lidze jedną piątką tak twierdzę i teraz.Zawodnicy 2 ligi nic nie dają.Przeraża mnie to co stało się ze skutecznością rzutową.Nasuwa się pytanie co stało się z prężnym klubem kibica.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.