Tak wygląda droga, po której codziennie jeżdżą mieszkańcy Michałówka w gminie Nieborów – to jedyny dojazd do ich posesji.

Księżycowy krajobraz nie jest niczym niezwykłym. 400-metrowy odcinek drogi nie jest utwardzony w związku z bezpośrednim sąsiedztwem z przejściem dla dzikich zwierząt nad autostradą A2. Mineralna nawierzchnia jednak jest utrapieniem kierowców. Wybijające się w niej dziury od kół są głębokie i gęsto rozsiane, jazda po nich to poważne wyzwanie dla zawieszenia nawet terenowych samochodów. Co jakiś czas droga jest równana, ale nie systematycznie, a w zasadzie tylko na zgłoszenie od mieszkańców.

Co ciekawe, obowiązek konserwacji drogi spoczywa na oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi, który swój rejon z całym zapleczem sprzętowym ma w odległości mniej niż 2 km od księżycowej drogi.

7 komentarzy

  1. Skoro zwierzęta boją się chodzić po asfalcie to skąd te wypadki z łosiami (i nie tylko) na nowej 70

  2. Jest tam jeden niby ekolog co trzyma z popaprańcem Pytlinskim z BPK razem lody przy budowie autostrady kręcili , to ich robota to przejście ! Przedszkole tam było ?

  3. Urok mieszkania w lesie, chcieliby asfaltu, zamożnego sąsiedztwa i wysokorozwiniętej kultury to zamieszkaliby w Bełchów Osiedle!! haha:D nie no śmieje się ;P

    • Kubuś Puchatek

      Spokojnie można kupić sobie działeczkę – niedrogo. I pobudować domek. Jest kilka wolnych działek należących właśnie do mieszkańca Bełchowa.

  4. Gdyby Sołtysem został Andrzej Biernacki to sprawa nawierzchni dawno byłaby załatwiona , tak sądzę !

  5. W lasach wykonuje sie drogi z tłucznia i po nich zwierzęta mogą przechodzić , moze i ta droga powinna tak zostać wykonana oczywiscie na wierzchu drobnym kamyczkiem . Dodam ze nigdy nie widziałem tam żadnego większego zwierza który by przechodził , a jeżdzę tam często . Jakoś tzw miłośnicy Michalowka nie sa zbyt aktywni w walce o kawałek normalności a moze oni ponad tą normalność 😂😂😂

  6. Krzysztof Miklas

    Choć przepisy wymuszone przez tzw. ekologów wymagają drogi szutrowej nie tylko przy samym przejściu, ale także po 100 metrów z każdej strony, to od dłuższego czasu przejście dla zwierząt nie jest de facto przejściem dla zwierząt, bowiem w obawie przed ASF zostało przegrodzone. Na dodatek z drugiej strony przejścia jest końcowy odcinek starej “siedemdziesiątki”, oczywiście asfaltowy, zaś kawałek drogi szutrowej wykonano kilkadziesiąt metrów od przejścia. Chyba tylko po to, by utrudnić życie mieszkańcom Dzierzgowa, dla których to najkrótsza trasa do Nieborowa. Totalna paranoja.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.