Prokuratura będzie się wypowiadać w sprawie możliwości nieuprawnionego korzystania, przez osoby trzecie, elektronicznym podpisem przewodniczącej rady Gminy Łyszkowice Grażyny Rykały.

Rys. Jacek Rutkowski
Rys. Jacek Rutkowski

W jakich okolicznościach do tego doszło – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina, już do kupienia w sklepach.

12 komentarzy

  1. ŚMIECHU jak przed kolegium w RIO, po kolegium wąs opadł.

  2. Pani przewodnicząca podała do prasy , że gdy chciała podpisać w lutym uchwałę , użyła PIN karty bankomatowej.Czy wcześniejsze uchwały również podpisywała tym PIN-em ? Bo chyba były podejmowane inne uchwały po ostatnich wyborach. A może to jest zaplanowana prowokacja.

  3. A może Pani przewodnicząca pomyliła kod i zablokowała sobie wejście do podpisu i musiało być nadane nowe?

  4. A może by tak już na stałe zatrudnić w Urzędzie Prokuratora na pewno by się nie nudził. Tak na poważnie to kolejne 5 lat zmarnowane i cofanie się do folwarku.

  5. Czekam z niecierpliwością na postanowienie prokuratury,ale nie chce mi się wierzyć w to ,że ktoś się tym podpisem posłużył.Dla mnie jest to po prostu zemsta Pani Przewodniczącej za przegrany przetarg, a raczej ciąg dalszy zemsty.w podtekście nic innego tylko dbałość o własny biznesJakie to płytkie!

    • To chyba ktoś inny dbał o własny interes skoro posługiwał się cudzym podpisem?Jak Kuba Bogu ,tak Bóg Kubie!

  6. A czy to nie jest tak że Pani Przewodnicząca kartę z Pinem powinna mieć u siebie , a nie pozostawiać w Gminie.

    • Podobno wyrobili ,posługiwali się ,a ona o niczym nie wiedziała.

      • dziwne już prawie pół roku i nie wiedziała że takie coś istnieje, to co ona w ogóle wie i na czym się zna. Ja odnoszę wrażenie że chciała być tylko Przewodniczącą dla prestiżu i kasy.