Sezon urlopowy w pełni. W słoneczne piątkowe popołudnie 14 lipca wybraliśmy się na teren Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Jutrzenka I” w Głownie, by porozmawiać z działkowiczami, którzy w stworzonych przez siebie malowniczych oazach odnajdują błogi spokój. Tutaj czas wydaje się płynąć wolniej, ludzie uśmiechają się do siebie na dzień dobry, a codzienne troski stają się jakby mniej istotne.

Oaza dla łodzian. Pani Elżbieta Kierzek wakacje na działce w Głownie spędza m.in. z 6-letnim wnukiem Antosiem. Mówi, że to jej sezon sportowo-rekreacyjny. Fot. Elżbieta Woldan-Romanowicz
Oaza dla łodzian. Pani Elżbieta Kierzek wakacje na działce w Głownie spędza m.in. z 6-letnim wnukiem Antosiem. Mówi, że to jej sezon sportowo-rekreacyjny. Fot. Elżbieta Woldan-Romanowicz

Jedni na działkę przyjeżdżają wypocząć, pobujać się w hamaku, a czasem trochę popracować nad pielęgnacją trawiastego dywanu. Nadal nie brakuje też prawdziwych pasjonatów ogrodnictwa, wytrwale pielęgnujących kwiatowe klomby i warzywne rabatki. Wśród „etatowych” działkowiczów, spędzających w ogródkach cały sezon wielu jest emerytów (nierzadko z wnukami). Młodsi wpadają tu po pracy, zostają za weekend, zapraszają znajomych na grilla… Działki to taka przestrzeń, w której każdy spędza czas tak, jak lubi.

Ogrodnictwo, zarówno działkowe, jak i przydomowe, jest pasją Marianny i Mirosława Milczarków – głownian, którzy na swojej działce zwykle spędzają popołudnia. Żona pielęgnuje rośliny ozdobne, mąż – warzywnik. Wspominają, że byli bodaj pierwszymi działkowiczami, którzy założyli u siebie oczko wodne, gdy nastała na nie moda w latach 90. Innowacja została doceniona przez zarząd ogrodów i nagrodzona dyplomem. – Działka to taka nasza odskocznia, przyjeżdżamy tu poćwiczyć kręgosłup – powiedział nam pan Mirosław.

Reportaż z naszej wizyty na ROD „Jutrzenka I” znajdziesz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Komentowanie nie jest możliwe.