Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zaatakowanego przez nożownika 13 stycznia na scenie imprezy finałowej WOŚP w Trójmieście oraz po ogłoszonej przez Jurka Owsiaka rezygnacji z funkcji prezesa Fundacji WOŚP, w sztabach Orkiestry zapanował szok.

Facebookowe profile sztabów w Głownie i Strykowie zmieniły barwy na żałobne, podobnie jak oficjalna strona internetowa Głowna. Smutek przyćmiewa radość z udanych zbiórek nawet tam, gdzie spektakularnie pobito ubiegłoroczne rekordy, na przykład w Strykowie.
Łukasz Ciołek, szef strykowskiego sztabu WOŚP powiedział nam, że to, co się stało, jest dla wszystkich w tutejszym sztabie totalnym ciosem: – Prezydent Gdańska został zaatakowany na oczach ludzi.To jest coś tak strasznego, że brakuje słów. Jurek Owsiak tego nie wytrzymał, on jest ciągle hejtowany (…) Na pewno temu, co stało się w Gdańsku, nie jest winien ani Jurek Owsiak, ani Fundacja WOŚP! Jurek podjął osobistą decyzję o rezygnacji, ale powiedział, że nas nie zostawi i myślę, że te miliony ludzi też go nie zostawią. Jeśli tylko Fundacja będzie nadal działać, my będziemy działali razem z nią – usłyszeliśmy od Łukasza Ciołka 15 stycznia.

Z całej Polski do Gdańska płyną kondolencje – także od samorządowców z naszego regionu, ale i od zwykłych ludzi, wstrząśniętych tragedią.

Komentowanie nie jest możliwe.