• Ludzie rozpoznają cię na ulicy, powoli robisz się sławny – jakie to uczucie? – pyta Macieja Rybusa, łowiczanina, piłkarza społecznej Legii i reprezentanta Polski Michał Trzoska.

Na początku faktycznie było dla mnie czymś nowym to, że ktoś rozpoznawał mnie na ulicy, ale teraz zdążyłem się już do tego przyzwyczaić. Cieszę się z tego. Słyszałem nawet takie opinie, że jestem ulubieńcem warszawskich dzieci. Biorą ze mnie przykład, trenują i chcą zostać jak najlepszymi piłkarzami. To dla mnie bardzo miłe, że dzieci mobilizują się w taki sposób. A Jak mamy dzień wolny to bardzo chętnie jeżdżę do Łowicza. Teraz jest ciężej – za trenera Urbana mieliśmy w tygodniu chociaż jeden dzień wolny, teraz nawet w niedziele trenujemy, ale na Święta Wielkanocne na pewno wrócę do Łowicza.

 

Więcej w obszernym wywiadzie w najnowszym, świątecznym numerze Nowego Łowiczanina. Od dziś już w sprzedaży

(Michal Trzoska)

Komentowanie nie jest możliwe.