Sąd Rejonowy w Łowiczu uznał obywatela Niemiec Mariusa K. winnym znieważenia policjantów na służbie oraz próby wymuszenia na nich zaniechania tzw. prawnej czynności służbowej podczas interwencji w Bobrownikach z 4 stycznia 2018 roku. Wyrok w tej sprawie został ogłoszony dzisiaj, 15 marca.


Przypomnijmy, że policjantów wezwała na interwencję Marlena O., ponieważ do drzwi jej domu dobijał się Marius K. – jej były chłopak. W skierowanym patrolu tzw. pogotowia policyjnego przyjechało dwóch funkcjonariuszy, a jednym z nich był Krzysztof R., z którym jest obecnie związana.

Sędzia Anna Maciak uzasadniła, że w tym postępowaniu zostały skonfrontowane dwie wersje wydarzeń: Mariusa K. i policjantów, ponieważ nikt inny nie był bezpośrednim świadkiem interwencji przy radiowozie. W ocenie sądu „punktem zapalnym” była osoba Marleny O., o której względy rywalizowali obaj panowie. Funkcjonariusz Krzysztof R. nie miał jednak podstaw, by mścić się na rywalu, ponieważ Marlena O. jasno się określiła, z kim chce być i zerwała kontakty z Mariusem K.

Dodała, że sygnalizowane przez Mariusa K. nieprawidłowości w postępowaniu funkcjonariuszy były przedmiotem postępowania w Prokuraturze Rejonowej w Skierniewicach, jednak nikomu nie postawiono zarzutów. Przypomnijmy, że sprawa została umorzona.

Sąd skazał Mariusa K. na 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata z obowiązkiem pisemnego informowania sądu o okresie przebiegu próby oraz obciążył go kosztami postępowania. Wyrok jest nieprawomocny i podlega zaskarżeniu do SO w Łodzi.

Komentowanie nie jest możliwe.