Widok ambulansu zaparkowanego pod blokiem i sanitariuszy w białych strojach poważnie zaniepokoił niektórych mieszkańców osiedla Dąbrowskiego. Po tym jak wczoraj, 17 marca około godz. 18:40, karetka z Łodzi zabrała starszego mężczyznę byli pełni obaw, że może to być pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Łowiczu.

fot. Czytelnik

Starosta łowicki Marcin Kosiorek już wczoraj informował nas, że na pewno nie była to osoba objęta kwarantanną domową ani nadzorem epidemiologicznym, czyli nie było jej wśród osób, co do których zachodzi podejrzenie, że mogły się zarazić. 

Z nieoficjalnych, ale sprawdzonych źródeł dowiedzieliśmy się, że z wywiadu przeprowadzonego już na samym początku nie wynikało, że to może być koronawirus. Dzisiaj te informacje są już potwierdzone badaniami. Pacjent to mężczyzna po 60 roku życia, mocno schorowany, u którego stwierdzono zapalenie płuc. Przebywa w jednym ze szpitali poza Łodzią. Nie ma koronawirusa.

fot. Czytelnik

3 komentarze

  1. To błędy ortograficzne pokazują sedno i sugerują że tak nie powinno być.

  2. Premier Rządu dziekuje lekarzą, pielęgniarką ,kasierką w bankach i wszystkim którzy wystawiają sie bezpośrednio na możliwośc zarażenia się koronawirusem od innych osób i pracują z poświęceniem.W Łowiczu najbardziej bojacymi sie o zarażenie się wirusem są urzędnicy ,do tego stopnia że zamkneli drzwi do Starostwa Urzędu Miasta ,Elektrowni .

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.