Rozbłyskująca tysiącem iskierek ślicznotka, czyli bombka 3D, która od dwóch lat była świąteczną ozdobą centrum Strykowa, tym razem nie będzie cieszyć oczu mieszkańców i przejezdnych. Problemem nie jest lokalizacja.

W poprzednich latach bombka stała na parkingu przy pl. Łukasińskiego. fot. arch. ljs

Bombka zdążyła zaskarbić sobie sympatię mieszkańców nie tylko za nietuzinkowy wygląd, ale i fakt, że można było w niej usiąść i, na przykład, zrobić sobie zdjęcie. Krytykowana parkingowa lokalizacja miała zostać w tym roku zmieniona, ale – jak się okazuje – iluminacja jest uszkodzona. Obecne władze gminy zrezygnowały z jej naprawy, ponieważ oferta cenowa, jaką otrzymała gmina, czyni ją nieopłacalną. Straty są poważne. Cena za naprawę i montaż bombki oszacowana została na ok. 35, 2 tys. zł. Tymczasem koszt jej kupna wraz z montażem wynosił ok. 31, 24 tys. zł.

– Przepraszamy mieszkańców, ale ze względu na zastaną sytuację, w tym roku bombki nie będzie. Będziemy starali się ustalić przyczynę tego zaniedbania – mówi wiceburmistrz Strykowa Tamara Barańska-Kiemaczyńska.

Czy w tej sytuacji mieszkańców pocieszy fakt, że w tym roku gmina dokupiła do wcześniejszego zestawu świątecznego kilkadziesiąt nowych iluminacji, które od wczoraj, 6 grudnia, znów zdobią uliczne latarnie i budynek Urzędu Miejskiego? Nowe błyskotki kosztowały ponad 99, 5 tys. zł.

Więcej na ten temat w przyszłotygodniowym gazetowym wydaniu WG.

2 komentarze

  1. MINELI SIE Z ROZUMEM PO DRODZE LAMPKI SĄ TAŃSZE CHYBA ŻE TA BĄBKA POCHODZENIA KRAKOWSKIEGO JEST I LICZĄ SOBIE ZA TRANSPORT

  2. Ludzie co wy 35 tysiaków za naprawę
    lepiej oddajcie do elektryka na naprawę — zrobi ją za 2-3 tysie z pocałowaniem ręki
    pewnie się jakieś żarówki poprzepalały i tyle

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.