Magdalena i Paweł Gawareccy są razem niemal od zawsze. Obydwoje to głownianie. Zostali parą, gdy ona miała 17, a on 19 lat. Pobrali się 18 lat temu i większość życia spędzili ze sobą, doczekawszy się dwóch synów. Pani Magda w najczarniejszych myślach nie przypuszczałaby, że na skutek wypadku motocyklowego męża omal go nie straci i będzie musiała dzień po dniu walczyć o jego leczenie i rehabilitację, prosząc ludzi o finansową pomoc na nierefundowane, ale skuteczne terapie.

Lato 2015. Wakacje w Chorawcji. Magdalena i Paweł Gawareccy z młodszym synem Igorem. Fot. Archiwum prywatne
Lato 2015. Wakacje w Chorwacji. Magdalena i Paweł Gawareccy z młodszym synem Igorem. Fot. Archiwum prywatne

Jej mąż, 42-letni obecnie Paweł, był przecież doskonałym kierowcą – co do tego nigdy nie miała wątpliwości, zarówno w czasach ich wspólnych “przeddzieciowych” wypraw jednośladem po Polsce, jak i dalekich, rodzinnych już, samochodowych wakacyjnych podróży, np. do Chorwacji. Niestety, pewnego dnia wydarzył się dramat, z którego następstwami walka trwa każdego dnia.

Było to dokładnie w Wielki Piątek, 25 marca bieżącego roku Paweł Gawarecki wraz z kolegą wybrał się na wycieczkę motocyklową.Na łuku drogi w Czerniewie za Łowiczem Paweł Gawarecki jadąc ścigaczem marki Suzuki Hayabusa wyleciał z drogi i uderzając w drzewo doznał urazu głowy.

Więcej o wypadku, o walce pana Pawła o życie w szpitalu i o rehabilitacji, która trwa cały czas – przeczytasz w najnowszym numerze Wieści z Głowna i Strykowa.

Przy okazji zwracamy uwagę, że w gazecie błędnie podany został numer konta, na które można wpłacać pieniądze na pomoc dla pana Pawła. Prawidłowy nr to: 32 1500 1067 1210 6008 3182 0000.

 

 

Paweł Gawarecki jest podopiecznym Fundacji Votum z Wrocławia.

 

Podczas rehabilitacji. Paweł Gawarecki z żona Magdaleną. Fot. Archiwum prywatne
Podczas rehabilitacji. Paweł Gawarecki z żona Magdaleną. Fot. Archiwum prywatne

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.