– On się na mnie mści za to, że złożyłam zeznania na policji – powiedziała Marta P. – Żałosna – skomentował pod nosem oskarżony Mariusz M. Tyle mieli sobie dzisiaj, 30 lipca, do powiedzenia na sali rozpraw byli kochankowie (użycie tego słowa jest zasadne, jeśli wierzyć relacji Mariusza M., ponieważ Marta P. nie miała okazji do przedstawienia swojej wersji przebiegu wydarzeń).

Marta P. to kobieta widoczna po lewej stronie zdjęcia. Obok świadek reprezentująca męża, na którego nazwisko została zawarta umowa telekomunikacyjna.

Przypomnijmy, że aresztowany tymczasowo Mariusz M., któremu prokuratura postawiła najwięcej, bo aż 338 zarzutów, w dodatku wcześniej był już karany za podobne przestępstwa, na jednym z wcześniejszych terminów rozpraw obciążył swoimi wyjaśnieniami – nie występującą w tej sprawie w charakterze oskarżonej – Martę P., o której powiedział, że był z nią „uwikłany w romans”.

Powiedział, że Marta P. podsuwała pijanym klientom umowy do podpisania w lokalu z automatami do gier, w którym pracowała. Mówił też, że kobieta niejednokrotnie była obecna przy niszczeniu dokumentów, zaś czasami robiła to we własnym zakresie. Od Mariusza M. żądała zaś, aby to jego żona Katarzyna M. (również oskarżona w tym procesie) podpisywała umowy, skoro jej nie kocha.

Dzisiejsze przesłuchanie 29-letniej Marty P. nie doszło do skutku, strony miały odmienne stanowiska w kwestii udziału w nim psychologa. Mariusz M. – z poparciem obrońcy – przekonywał, że to konieczne, ponieważ kobieta leczyła się psychiatrycznie, a on może wezwać świadków, którzy potwierdzą, że odwiedzali ją w szpitalu psychiatrycznym. Prokurator nie widział ku temu przesłanek. Kobieta zeznała bowiem, że było to, kiedy miała 15 lat, po próbie samobójczej. Przyznała też, że dwa tygodnie temu korzystała z wizyty u psychologa.

Sąd w oparciu o zasadę ekonomii procesowej zdecydował o przeprowadzeniu przesłuchania świadka z udziałem biegłego psychologa, zastrzegając, że gdyby twierdzenia Mariusza M. znalazły potwierdzenie, to mógłby on wnioskować o ponowne przesłuchanie Marty P. przed sądem. Czynności z jej udziałem zaplanowano na 4 października.

15 komentarzy

  1. Puste to, głupiutkie, wypacykowane , ledwie skończyło szkolę podstawowa a tu taki herszt grupy przestępczej. Śledczy powinni się skupić na postawieniu jej zarzutów a nie wierzyć w głupie historyjki opowiadane jako świadek, menadżer grupy z telefonem w ręku rozprawiający całymi dniami to cała ona. Sprytna , zakamuflowana
    osoba, widać do biznesu nie trzeba kończyć szkół, nastawienie na kasę, chęć na łatwe życie prowadzi do takich zachowań.

  2. Paweł…, kolor włosów to jesttypowo kureski!

  3. Śmiech na sali…, Aty to z jej grona, czy ją popychasz że ją tak bronisz!!!, a może i tobie coś kapło. Aktorwczka to ona jest, a bronią ją tylko ci co ją przelatują!

    • Iga,ja jej nie bronie tylko pisze iz wg.kodeksu karnego swiadka mozna skazac tylko za falszywe zeznania!Ale najpierw trzeba przedstawic zarzuty a ona nie ma zarzutow!

  4. Smiech na sali

    Jacek chwalila ci sie ze ma kase na kontach??? A co na to twoj lekarz?? Jak zwykle do powiedzenia najwiecej maja ci co gowno wiedza, zalosni patole.

  5. Taka była olaboga…, a teraz uśmieszek znikł z jej gęby po solarne, dobrze dobrze teraz trzeba czekać bo się leczy…., u psychologa aby uniknąć wyroku. SZKODA TYLKO DZIECI!!!! ŻE MAJĄ TAKĄ MATKĘ, PUSZCZALSKĄ I KRĘTACZKE!

  6. Ładny kolor włosów

  7. I w koncu jej usmiech wredny zgasnal z jej wytapetowanej gęby ????

  8. Sindi…, I to dobra aktorwczka… – w każdym calu, ma pietra że Sąd jej się do dupy dobierze.

  9. Haha ale z niej dobra aktorka ???

  10. Jacenty…, opłacało jej się, bo jest ustawiona na całe życie, bwaliła mi się że ma co nieco na kontach

    • Co z tego ze jest ustawiona,skoro bedzie zyla w ciaglym strachu…Ja bym nie chcial tej kasy i funkcjonowac z pietnem osoby ktora poszla na wspolprace z policja…Tez kiedys siedzialem z pomowienia frajera i wiem co to znaczy….

  11. Oj,Marta,Marta w co Ty sie wpieprz…śPamietam Cie kilkanascie lat temu bylas taka mila i fajna dziewczyna a teraz?… Odwalilas taki numer!Teraz nie dadza Ci spokoju do konca zycia!Czy to sie oplacalo?Teraz pewnie zalujesz ale coz czasu nie wrocisz…