Oficjalnie z powodu złej pogody nie odbyło się zaplanowane na dziś wmurowanie kamienia węgielnego na budowie Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Piaskach Bankowych.

Wykonawca wstrzymał prace nad budową zakładu w Piaskach Bankowych. Fot. EWR

Faktem jest, że padał deszcz, plac budowy pokrywa błoto i organizatorzy uroczystości podjęli decyzję, że wyjazd do Piasków Bankowych nie odbędzie się, mimo iż gmina Bielawy podstawiła autobus, który miał zawieźć na miejsce gości. W sali w pobliskiej Woli Gosławskiej odbyło się natomiast, zresztą zgodnie z planem, zgromadzenie członków Związku Międzygminnego “Bzura” oraz konferencja, której najważniejszym tematem była kwestia uchylonego przez wojewodę łódzkiego Zbigniewa Raua pozwolenia na budowę zakładu i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez I instancję, czyli Starostwo Powiatowe w Łowiczu.

Na generalne pytanie: “Co dalej?” (oraz wszystkie jego warianty) odpowiadał przewodniczący zarządu Związku Międzygminnego “Bzura” Ryszard Nowakowski. Poinformował, że wczoraj, w czwartek 21 września, ZM “Bzura” wniósł sprzeciw od decyzji wojewody, a w przyszłym tygodniu zarząd Związku zamierza się z nim spotkać i przedstawić dokumenty, z których wynika, że za podstawę uchylenia pozwolenia na budowę posłużył wyrok sądu administracyjnego, który zapadł bez merytorycznego rozpoznania sprawy.
– Będziemy starali się o merytoryczne rozważenie tej sprawy (…) Myślę, że pan wojewoda rozważy to, by swoją decyzję uchylić, ewentualnie wstrzymać jej wykonanie do czasu wyroku sądu administracyjnego, bo sprzeciw składa się za pośrednictwem wojewody do WSA. Chcemy wstrzymać wykonanie tej decyzji, aby można było realizować budowę, bo każde wstrzymanie prac, chociażby o miesiąc, powoduje to, że firma, która podpisała z nami kontrakt na ponad 69 milionów (Strabag – dop. red.), będzie miała potężne roszczenia – mówił Ryszard Nowakowski.

Inną drogą jest ponowne ubieganie się przez inwestora o pozwolenie na budowę w Starostwie Powiatowym w Łowiczu, ale ramy czasowe tego procesu trudno określić – przy ubieganiu się o nie po raz pierwszy procedura zajęła około 5 miesięcy. Najkorzystniejsze dla ZM byłoby uchylenie decyzji przez wojewodę, co mogłoby od razu skutkować powrotem wykonawcy na plac budowy.

O uchyleniu pozwolenia na budowę RZZOK w Piaskach Bankowych i przyczynach tej decyzji wojewody piszemy w aktualnym numerze “Nowego Łowiczanina”. Tu przypominamy, że jest ona pokłosiem wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, podobnie jak wcześniej Wojewódzki Sad Administracyjny, że mieszkaniec gm. Bielawy Józef Błaszczyk powinien być stroną w postępowaniu o wydanie zezwolenia na budowę (a nie był za stronę uznany). Józef Błaszczyk dowodził w sądzie, że jego ziemie znajdują się w strefie oddziaływania akustycznego planowanego zakładu i dlatego powinien być uznany za stronę postępowania. Nigdy też nie krył, że w ogóle sprzeciwia się jego budowie.
W konsekwencji decyzji NSA uprawomocnił się wcześniejszy wyrok WSA, a wojewoda uchylił decyzję o wydaniu pozwolenia na budowę i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. ZM “Bzura” broni się tym, że tereny rolne, w myśl rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska nie są chronione akustycznie, jak również, że działki skarżącego w ogóle znajdują się poza strefą oddziaływania (są około kilometra od budowanego zakładu).

2 czerwca zarząd ZM „Bzura” wybrał na wykonawcę zakładu zagospodarowania odpadów firmę STRABAG Sp. z o.o. Na początku lipca wykonawca wszedł na plac budowy. Planował przed zimą wyjść z poziomu gruntu. Obecnie wstrzymał roboty. Wkrótce z inspektorem nadzoru budowlanego ma zostać ustalony zakres prac zabezpieczających, które można wykonać celem zabezpieczenia wykonanych już elementów oraz zgromadzonych na placu budowy materiałów przed niszczeniem. Inwestor zmuszony do wstrzymania prac poprzez uchylenie pozwolenia na budowę, ma bowiem możliwość zabezpieczenia się przed nadmiernymi stratami.

W dzisiejszym spotkaniu w Woli Gosławskiej uczestniczyli przedstawiciele wykonawcy, był poseł na Sejm RP Paweł Bejda, goście z Urzędu Marszałkowskiego i WFOŚiGW w Łodzi, naukowcy z Politechniki Łódzkiej, wójtowie i burmistrzowie oraz przewodniczący rad członkowskich miast i gmin ZM “Bzura”, gospodarze gm. Bielawy i wielu innych VIP-ów. nie było natomiast również zaproszonego na spotkanie wojewody.  

Mieliśmy okazję przekonać się, jak wygląda dziś opuszczony plac budowy w Piaskach Bankowych. Zdjęcia w galerii. 

3 komentarze

  1. prawo jest równe dla każdego, co właśnie zostało udowodnione. cała inwestycja to jeden wielki przekręt i można się domyślać, że wysoka cena za realizację nie wynika z zakresu prac lecz wyboru specyficznych technologii przez Związek, które to na potrzeby przetargu kosztowały drożej niż zwykle bądź których nie dało się zastąpić rozwiązaniami równoważnymi bo powodowało to odrzucenie oferty. Zapewne nadwyżka kosztów będzie właściwie podzielona. Sprawą oprócz wojewody powinny zająć się jeszcze inne służby

  2. to jakieś totalne nieporozumienie. Zaczęli roboty bez prawomocnego pozwolenia na budowę?!

  3. Może wreszcie skończy się pslowi koryto – przechowalnia aparatczyków partyjnych. Wasz figat zabiera nawet dodatki nauczycielom pracującym z dziećmi niepełnosprawnymi. To może te Dzierżki i figaty popracują z dziećmi w ośrodku szkolno wychowawczym jak się już ich pozbawi fuchy…..