W dobrych nastrojach i pełni ciekawych obserwacji, nie ukrywając dobrego wrażenia, jakie odnieśli po trzech dniach pobytu w Polsce, odjeżdżali wczoraj z rana, ze Starego Rynku, uczestnicy wycieczki do Łowicza, która przyjechała do nas z naszego miasta partnerskiego – Colditz w Saksonii.

Na chwilę przed odjazdem. Pierwszy z lewej nowy, młody burmistrz Colditz Robert Zillmann. fot. Wojciech Waligórski

Warto przypomnieć, że Colditz było pierwszym miastem, z którym po upadku PRL Łowicz nawiązał kontakty partnerskie – było to w roku 1995. Ostatnio kontakty te były dość rzadkie, szczególnie gdy je porównać z bardzo częstymi wizytami i rewizytami, wyjazdami grup młodzieżowych itp. do Montoire-sur-le-Loir we Francji, miasta odległego przecież o 1.000 km dalej od nas niż Colditz.

Do Łowicza przyjechała w czwartek autobusem grupa 25 osób, w piątek zwiedzali Warszawę, w sobotę Łowicz, byli też w Sromowie, w tamtejszym muzeum rodziny Brzozowskich. W skład grupy wchodzili m.in. były i obecny burmistrz miasta i kilka innych osób ze środowisk opiniotwórczych, towarzyszył im też dziennikarz regionalnego dziennika.

Wyjeżdżali zadowoleni i pełni dobrych wrażeń – o których opowiadali reporterowi NŁ, a o których będziecie mogli przeczytać w najnowszym Nowym Łowiczaninie, w czwartek 10 października.

Tagi:

4 komentarze

  1. Pełni dobrych wrażeń… Nam takich wrażeń zaoszczędzono w 1939. Pamiętamy

  2. Pierwszym zaprzyjaźnionym miastem była Forsa w Finlandii.

    • Wojciech Waligórski

      Tak, Pani Beato, wiem, dlatego wyraźnie napisałem, że pierwszym po upadku PRL, gdyż kontakty z Forssą nawiązano w latach 80. Po 1990 roku one zamarły.
      Pozdrawiam. Wojciech Waligórski.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.