Jubileuszowa, 20. edycja OCH! Film Festiwalu powoli dobiega końca. Zanim to jednak nastąpi, czeka nas jeszcze tydzień ze świetnym kinem i piękna muzyka w koncercie finałowym Stanisławy Celińskiej, na który bilety wyprzedały się już dawno i to w ciągu zaledwie godziny.

Jeszcze dzisiaj, 18 lutego, o godz. 19.00 ostatni pokaz kolumbijskiego filmu „Sny wędrownych ptaków” (reż. Ciro Guerra, Cristina Gallego, 2018) o początkach przemytu narkotyków z Kolumbii. We wtorek, 19 lutego, o godz. 17.00 w sekcji Dokument „Bergman – Rok z życia” (reż. Jane Magnusson, 2018), czyli wycinek z życia szwedzkiego reżysera filmowego i teatralnego – Ingmara Bergmana, który w 1957 roku stworzył swoje największe dzieła – o filmie opowie Zbigniew Stelmaszewski z ŁOK.

Natomiast o godz. 19.00 we wtorek i w środę (19 i 20 lutego) amerykański film „Kraina wielkiego nieba” (reż. Paul Dano, 2018) na podstawie powieści Richarda Forda pt. „Wildlife”. Z kolei w czwartek, 20 lutego, o godz. 17.00 w sekcji Siedemnaście film polskiej produkcji w reż. Olgi Chajdas – „Nina” (zostało ok. 10 biletów). Również w czwartek i jeszcze w piątek, 21 lutego, o godz. 19.00 hitowa włoska produkcja pt. „Oni” w reż. Paolo Sorrentino, czyli fabularyzowana opowieść o wieloletnim premierze Włoch – Silvio Berlusconim.

Blok filmowy zakończy się w sobotę 23 lutego o godz. 19.00 jednym pokazem libańskiego filmu pt. „Kafarnaum” (zostały tylko ok. 20 miejsc w ramach dostawek). – To będzie bardzo mocne zakończenie. Film jest oszałamiający – zachęca do obejrzenia Maciej Malangiewicz, dyrektor ŁOK.

Z kolei w niedzielę 24 lutego o godz. 19.00 koncert finałowy zgra Stanisława Celińska. Po sukcesie „Atramentowej”, artystka zaprezentuje materiał z ubiegłorocznej płyty „Malinowa”. Na scenie wystąpi łącznie 9 osób. Mimo, że to już kolejny koncert artystki w Łowiczu, bilety rozeszły się pierwszego dnia sprzedaży, w przeciągu godziny.

– Pani Stanisława zawsze podkreśla, że jej tata przed wojną mieszkał i pracował (uczył muzyki) na ul. Zduńskiej w Łowiczu, tu stracił pierwszą żonę. Ma sentyment do naszego miasta. Szukając wykonawcy na koncert finałowy pomyślałem o Stanisławie Celińskiej, by jako aktorka wytonowała te wszystkie emocje, które towarzyszyły nam na festiwalu filmowym przez ostatni miesiąc – mówi Maciej Malangiewicz.

Komentowanie nie jest możliwe.