W czwartek, 29 marca policjanci zatrzymali prawo jazdy mężczyźnie, który pędził w terenie zabudowanym 116 km/h.

Policja, fot. arch.
Policja, fot. arch.

Około godz. 12. na drodze wojewódzkiej 584 w Karsznicach Dużych policjanci zatrzymali osobowego mercedesa, który przekroczył dozwoloną prędkości o 66 km/h. Jak się okazało prowadził go 70-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego.
Kierowca został ukarany mandatem, stracił także prawo jazdy na okres trzech miesięcy, jego stan trzeźwości nie wzbudził zastrzeżeń.

7 komentarzy

  1. a może w ogóle przyjrzeć się oznakowaniu np. na obwodnicy – przed rondem jest znak ograniczenia prędkości do 50 km, zaraz za rondem jest znak kasujący ograniczenie, a dalej zwykle stoi patrol policji, który kosi jeleni za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym – gdzie tu sens i logika, chyba w tym przypadku jest to albo niechlujstwo albo nieuczciwość.

  2. Piratów drogowych należy karać. Widziałem umierającego po wypadku dzieciaka, jego “winą” było tylko to, że przechodził po pasach a nie pędził w stalowej klatce. Ten obraz towarzyszy mi od 25 lat. Masakra. Jeśli ktoś nie ma wyobraźni nie powinien mieć prawa jazdy. Czym tak prowadzony samochód różni się od gry w rosyjską ruletkę? Tu i tu to tylko kwestia szczęścia i statystyki. A może też i chęci?

  3. Jaka Praca nie raczy zauważyć, że tam są skrzyżowania i jak to na wsi, mogą próbować je pokonać dzieci lub ludzie starsi, którzy zwyczajnie mogą się z a g a p i ć. Czy ty J a c a Praca nie masz dzieci ktòre jeżdżą na rowerach? Chciałbyś żeby kiedyś zostały skasowane przez idiotę własnego pokroju???

  4. Jaca Praca

    To są jakieś pseudo obszary zabudowane. Jakiś idiota ustawiał znaki i na Mastkach i Na mariance i w Karsznicach. Osobiscie jeżdze tam 150-170 normalna predkość przelotowa bo nie uwazam że kilka metrów wiochy to zabudowany. I nie jestem jedynym przypadkiem. Facet mial po prostu pecha

  5. Dziadek opanuj się!!! Gdzie się śpieszysz? Na tamten świat.
    Drogówka przedłużyła dziadkowi żywot o 3 miesiące. A później się zobaczy.
    “Rowerem za krowami”

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.