Biało-zieloni bardzo dobrze spisali się w swoim ostatnim meczu sparingowym tego lata. Pelikan rozbił na boisku w Sierakowicach beniaminka IV ligi Sorento Zadębie Skierniewice aż 7:1. Wynik jednak nie mógł być inny. Różnicę klas widać było gołym okiem, w dodatku skierniewiczanie dopiero niedawno rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, który ma wystartować za około miesiąc.

Tego dnia w wyjściowej jedenastce zagrał jeden testowany zawodnik. Był nim bramkarz Widzewa Łódź Michał Pytkowski, który zaprezentował się całkiem przyzwoicie. Trzeba jednak pamiętać, że biało-zieloni nie mieli tego dnia, mówiąc delikatnie, wymagającego rywala. – Na tle tego przeciwnika zaprezentował się bardzo dobrze. Nie miał za wiele do roboty, ale widać, że jest to bramkarz poukładany – powiedział Robert Wilk. Szkoleniowiec zapewnił również, że nadal będzie mu się przyglądał.

W najbliższym czasie wyjaśni się czy w nowym sezonie piłkarzem Pelikana nadal będzie drugi bramkarz Piotr Kocęba. – Jeżeli się dostanie na studia to zrezygnuje z gry w klubie i będziemy musieli szukać kogoś na jego miejsce – wyjaśnił trener. W meczu z Sorento na lewej obronie zagrał także Michał Żółtowski, który w piątek podpisał kontrakt z klubem.

Drugi mecz z rzędu opuścić musiał Michał Gamla. – Michał ma uraz. Grał z nim już pół rundy. Robił USG w Warszawie i najprawdopodobniej będzie trzeba to wyczyścić – przedstawił sytuację Wilk.

Warto również zaznaczyć, że tego dnia biało-zieloni pierwotnie mieli zmierzy się z trzecioligowym Włókniarzem Zelów. Jednak na dwa dni przed meczem niedoszły sparing partner oznajmił iż z powodów finansowych nie będzie w stanie przyjechać do Sierakowic.

Wydawać się mogło, że w ostatnim sparingu przed ligą w wyjściowym składzie zagrają piłkarze, którzy będą głównymi kandydatami do wyjściowej jedenastki w meczu pierwszej kolejki z Jeziorakiem Iława. Robert Wilk postanowił jednak inaczej. Od pierwszych minut zagrali młodzi wychowankowie Ptaków: Kamil Koza, Radosław Domińczak, Patryk Pomianowski, Patryk Krzeszewski, Rafał Trakul i Damian Kosiorek. Dopiero w 56. minucie na placu gry zameldowali się piłkarze teoretycznie lepsi.

– Chcieliśmy dać pograć więcej tym zawodnikom, którzy w poprzednich meczach występowali w mniejszym wymiarze czasowym. Potem wszedł nominalnie pierwszy skład, ale tutaj nikt nie ma pewnego miejsca. Poprzez mecz pucharowy wykrystalizuje nam się jedenastka na ligę – wytłumaczył Wilk.

W pierwszej połowie Pelikan nie osiągnął wyraźnej przewagi nad rywalem. Mimo to po trzech kwadransach prowadził 3:0. Jako pierwszy do siatki trafił Damian Kosiorek, który wykorzystał dobre dogranie Michała Żółtowskiego. Prowadzenie podwyższył Radosław Domińczak, który pokonał Mariusza Łojszczyka strzałem w krótki róg. Bramkę na 3:0 zdobył Łukasz Gołka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Pozostałe bramki padły po przerwie. Najpierw do siatki strzałem z powietrza z pola karnego trafił Mariusz Solecki. Dwie minuty później precyzyjnym uderzeniem z osiemnastu metrów popisał się Michał Łochowski. Na kwadrans przed końcem fatalny błąd popełnił Konrad Grenda, który w środkowej strefie boiska podał piłkę do rywala. Skierniewiczanie przeprowadzili błyskawiczny kontratak i Jacek Krulik zdobył honorowego gola dla Sorento.

Końcówka meczu to kolejne gole zdobywane przez piłkarzy Ptaków. Najpierw ładną akcję całej drużyny wykończył Olaf Okoński, a w samej końcówce spotkania Krzysztof Brodecki popisał się precyzyjnym strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Łowiczanie latem nie przegrali, więc żadnego meczu sparingowego. Wysoko pokonali ŁKS Łódź (ME), poradzili sobie z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Nie mieli również problemów z ograniem pierwszoligowej Wisły Płock. W czterech sparingach zdobyli osiemnaście bramek, a stracili cztery. Nie ma co jednak popadać w przesadną euforię. Były to tylko test mecze, a trenerzy często zaznaczają, że wynik ma w nich znaczenie drugorzędne.

Mateusz Lis

 

Pelikan Łowicz                             7 (3)

Sorento Zadębie Skierniewice 1 (0)

 

1:0 – Damian Kosiorek (9), 2:0 – Radosław Domińczak (24), 3:0 – Łukasz Gołka (33), 4:0 – Mariusz Solecki (65), 5:0 – Michał Łochowski (67), 5:1 – Jacek Krulik (76), 6:1 – Olaf Okoński (82), 7:1 – Krzysztof Brodecki (89).

Pelikan: Pytkowski (62 Kocęba) – Koza (46 Grenda), Gołka (56 Brodecki), Przybyszewski, Żółtowski (56 Łakomy) – Domińczak (56 Kowalczyk), Pomianowski (56 Grajek), Mitek (56 Łochowski), Krzeszewski (56 Adamczyk) – Trakul (56 Solecki), Kosiorek (56 Okoński).

Sorento: Mariusz Łojszczyk – Matuszewski (46 Krzysztof Tomaszewski), Różycki (60 Baleja), Szymczyk (46 Michalski), Krulik – Bieganowski (46 Łukasz Łojszczyk), Zbrożek, Krocz (46 Sadowski), Cieślak (60 Tomaszewski) – Cybulski, Karwat (60 Basiński).

(mateusz.lis@lowiczanin.info)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.