W Pijarskich Szkołach Królowej Pokoju w dniach 21-23 listopada zorganizowany został XV Przegląd Teatrów Pijarskich. W jego trakcie na szkolnej scenie zaprezentowały się grupy teatralne ze szkół i ośrodków pijarskich z całej Polski.
Motywem przewodnim tegorocznych przedstawień było słowo "rodzina". Ten ważny społecznie, ale i trudny temat podejmowały grupy teatralne z Krakowa, Warszawy, Bolszewa oraz Poznania.
Gospodarze zainaugurowali przegląd
Zgodnie ze szkolną tradycją spektakl inaugurujący przegląd wystawili uczniowie Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu. Przedstawienie zatytułowane "Chciałbym być Twoimi skrzydłami" w reżyserii polonistki Beaty Jeziorowskiej, oparte było na motywach biografii słynnego malarza Vincenta van Gogha, a na pierwszy plan wysuwały się jego relacje z członkami rodziny, szczególnie z jego bratem, który niestrudzenie wierzył w malarski talent Vincenta. Spektakl łowickich uczniów opowiadał bowiem historię tego jak więzi ze znaczącymi osobami ukształtowały wielkiego artystę.
Różne ujęcia trudnego tematu
Młodzież prezentująca się na scenie w bardzo różnorodny sposób podchodziła do motywu przewodniego. Jednak w prezentowanych przez nią spektaklach dało się zauważyć pewne punkty wspólne. Teatralne interpretacje tematu rodziny oscylowały bowiem głównie wokół braku dialogu i porozumienia, co bezpośrednio przekładało się na stopniowe zrywanie więzi pomiędzy członkami domowej wspólnoty.
Mogliśmy oglądać m. in. rodzinną kłótnię ze sprawą spadkową w tle. Z kolei inny przykład, który zaprezentowała krakowska "Trupa z szuflady" w spektaklu zatytułowanym "Rejestracja zamknięta" pokazywał, że utrata więzi w rodzinie, zacząć się może od małych, z pozoru nieistotnych uwag i przytyków, a także szeregu niedomówień i braku szczerej, otwartej rozmowy.
Stres, improwizacja i udany spektakl
Jedną z grup, które przedstawiały swój spektakl w Łowiczu była grupa z Bolesławca. Wystawiła ona spektakl pt. "Szczęśliwi szczęścia nie doznają".
Po zakończeniu spektaklu rozmawialiśmy z dwójką aktorów z tej grupy: Bartoszem Towenkiem oraz Maciejem Nowakiem. Pytaliśmy ich o wrażenia po spektaklu oraz ich zainteresowanie teatrem. - Moim zdaniem występ wyszedł naprawdę dobrze. Wpletliśmy w nasz spektakl również pewne drobne, spontaniczne elementy improwizacji. Sądzę, że dodały one barwy całemu przedstawieniu - ocenia Maciej.
- Przed przedstawieniem byliśmy mocno zestresowani - przyznaje Bartosz. - Obawialiśmy się, że na scenie będzie totalne "drewno", bo próby nie wychodziły nam dobrze. Jednak po spektaklu już wiedzieliśmy, że wszystko się udało. Wyszło nawet lepiej niż się spodziewaliśmy. Odbiór publiki był też dla nas pewnym wyznacznikiem. Publiczność śmiała się nawet w momentach, które nam wydawały się mniej zabawne.
Maciej i Bartosz przyznali w rozmowie z portalem Lowiczanin.info, że ich zainteresowanie teatrem rozwijało się stopniowo. - Przed rokiem, gdy byliśmy jako widzowie na przeglądzie, do występu namówili nas nasi znajomi - mówi Bartosz. - Pomiędzy przeglądami w Łowiczu udzielaliśmy się również jako wolontariusze na lokalnym przeglądzie w Bolesławcu - dodaje.
XV Przegląd Teatrów Pijarskich przeszedł już do historii. Już za rok w szkole pijarskiej przed młodymi aktorami staną nowe, sceniczne wyzwania.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz