To już koniec emocji związanych z walką o utrzymanie się w I lidze koszykówki męskiej Księżaka Syntex Łowicz. W niedzielne popołudnie zespół trenera Mikołaja Czai został pokonany w 4. meczu rundy play out przez Elektrobud-Investment ZB Pruszków 54:71, przez co zaprzepaścił swoją szansę na dalszą walkę.

Fot.: Paweł A. Doliński.

Okazuje się, że dwa mecze dzień po dniu dla Księżaka to zdecydowanie za duży wysiłek. O ile w sobotę pokonał rywala na własnym boisku, dzisiejsze spotkanie pokazało totalną niemoc łowickiej drużyny. Faktem jest, że szanse na wyjście obronną ręką z rundy play out były nieduże, biorąc pod uwagę statystykę wyników, jakie osiągał Księżak już od dosyć długiego czasu, ale nadzieja umiera ostatnia i każdy kibic wierzył, że się uda. Rzeczywistość okazała się jednak inna…

W niedzielnym meczu Księżak został pokonany przez Pruszków w każdej kwarcie na własne życzenie, przez błędy, które popełniał. Zawiodła przede wszystkim skuteczność oddawanych rzutów, ale i chaotyczność rzutów z dystansu. Pruszków był zdecydowanie lepszą drużyną i wygrał, a Księżak Syntex Łowicz znalazł się w grupie spadkowiczów.

– Zagraliśmy w najgorszy z możliwych sposobów. To co się działo na parkiecie, to przechodzi jakikolwiek zakładany czarny scenariusz. Wręcz niemożliwe, żebyśmy grając u siebie na hali zdobywali 54 punkty. Tyle zbiórek i tyle następnie strat, później niestety efekt odzwierciedla się na tablicy. Zagraliśmy po prostu głupią koszykówkę, totalnie głupią. Tam gdzie mieliśmy przewagę pod koszem, oddawaliśmy masę nieprzemyślanych rzutów z dystansu, na 20 oddanych tylko 3 celne, co daje 15% to po prostu wstyd. To nie uchodzi. Jak nie ma strzelców w drużynie to trzeba szukać alternatywy pod koszem, o czym przez cały mecz przypominałem. Ale to nie trafiało do zawodników. Jakby przekaz był nieczytelny i odwrotnie odbierany przez zawodników. Efekt dzisiejszego meczu to porażka  i wstyd. Mnie jest po prostu wstyd za to, co dzisiaj zaprezentowaliśmy – skomentował po meczu trenera Czaja

4. mecz rundy play-out I ligi koszykówki męskiej:
KS Księżak Syntex ŁowiczElektrobud-Investment ZB Pruszków 54:71 (18:21, 12:15, 12:18, 12:17)
Księżak: Arkadiusz Kobus 17 (1×3), Łukasz Ratajczak 17, Mikołaj Motel 11 (1×3), Jan Grzeliński 7 (1×3) i Marcin Salamonik oraz Michał Kwiatkowski 2, Michał Świderski, Daniel Nieporęcki i Bartosz Włuczyński.
Najwięcej dla Pruszkowa: Karol Kamiński 17 (3×3), Mateusz Szwed 15 (1×3) i Robert Cetnar 12 (1×3).
Sędziowali: Marek Czernek (Kraków), Cezary Kurowski (Gdańsk) i Michał Pogon (Bochnia). Komisarz: Bartłomiej Wojdak (Łódź).

4. mecz ćwierćfinałowy rundy play-off I ligi koszykówki męskiej:
KS Górnik Trans.eu Wałbrzych (8) – WKS FutureNet Śląsk Wrocław (1) 65:86. Wynik meczu: 1:3.
GKS Tychy (6) – STK Rawlplug Sokół Łańcut (3) 89:103. Wynik meczu: 1:3.
WKK Wrocław (5) – STK Czarni Słupsk (4) 83:87. Wynik meczu: 1:3.

9. i 10. miejsce (koniec sezonu):
KK Jamalex Polonia 1912 Leszno (9) i KS Pogoń Prudnik (10)

4. mecz rundy play-out I ligi koszykówki męskiej:
SKK Siedlce (16) – MUKS Energa Kotwica Kołobrzeg (11) 81:83. Wynik meczu: 1:3.
AZS AGH Kraków (15) – KKS Polfarmex Kutno (12) 68:75. Wynik meczu: 1:3.
KS Księżak Syntex Łowicz (14) – Elektrobud-Investment ZB Pruszków (13) 54:71. Wynik meczu: 1:3.

Fot.: Paweł A. Doliński.
Fot.: Paweł A. Doliński.

6 komentarzy

  1. Zgadzam się ze wina jest po stronie działaczy klubu i młodzi zagrali by lepiej bez wychowanków i trenowania pod okiem profesjonalistów nie da się zbudować drużyny a prawda jest taka ze nikt nie dba o młodzież tylko stwarza pozory myśle ze czas ma duuuuze zmiany bo to co teraz się dzieje to wstyd

  2. Jak się na tylko 5-6 zawodników to jak to można pociągnąć cały sezon…myślę że należy się szacun dla trenera za to co osiągnął a po prostu wstyd dla działaczy ze nie udało się załatwić dłuższej ławki…5 równorzędnych zawodników na zmianę…

    • Należy zapytać prezesa dlaczego pozwolił na pogrzebanie koszykówki w Łowiczu. Widział co się dzieje zarówno jako prezes jak i trener. I co? I nic. Zamiast stworzyć trzecią ligę i ogrywać młodych, zdolnych zawodników to wsadził ich na mopa. Teraz może brakować zawodników nawet na drugą ligę.

  3. Niestety nie można brać gry na siłę “na siebie”, bo “chcę być najlepszy” tylko poukładać ją i grać drużynową. To DRUŻYNA wygrywa – nie 1 zawodnik, a nas na to było stać co niejednokrotnie pokazaliśmy, były asysty, było rozegranie to i był wynik. Początkowo coach poukładał drużynę ale nie wiem dlaczego odpuścił. Nie da się grać w 1 Lidze na patencie 2. To niestety inny świat. Nie można traktować gry jako zajęcia dodatkowego i rozrywki “po pracy”. 1 Liga to zasuwanie na wysokim poziomie i skupienie na tym, a nie na “dochodzeniu” na parę treningów w tygodni. Szkoda chłopaków….

  4. Wstyd i hańba ale nie w kierunku zawodników. Trener grał 5 zawodnikami, których zajechał. Nie reagował na totalny brak rozegrania. U nas to było żałosne klepanie albo oddawanie piłki w ostatniej sekundzie innemu zawodnikowi, gdy pali się tyłek. Jak mają być wyniki jak playmaker “klepie” a nie rozgrywa. Chaos, brak pomysłu na grę, brak poukładanej gry. Inne drużyny oficjalnie wypowiadały się, że wiedzą, że nie mamy ławki, tylko 5-6 ludzi do grania więc prędzej czy później wymiękniemy.

  5. Fakt,zagrali tragicznie. Wstyd i hanba. Mlodzicy by chyba lepiej zagrali

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.