Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Łowiczu zatrzymali w tym tygodniu dwa kolejne samochody osobowe, w których wskazania liczników przejechanych kilometrów znacznie różniły się od danych, jakie zawarte były w CEPiK czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

21 stycznia około godz. 16.40 w Chruślinie na drodze wojewódzkiej 703 zatrzymany został Opel, którym kierował 48-letni mieszkaniec powiatu łowickiego. Według drogomierza samochód miał przebieg 251.459 km, tymczasem podczas poprzedniego odczytu, wykonanego w czasie przeglądu na stacji kontroli pojazdów było to 343.360 km czyli różnica jest prawie 92 tys.km.

Dzisiaj, 22 stycznia około godz. 7.30 w Domaniewicach policja zatrzymała do kontroli Volkswagena Golfa, którym kierował 45-letni mieszkaniec powiatu łowickiego. Na liczniku auta było zaledwie 19.804 km (rocznik 1992!), W systemie CEPiK wpisano jego przebieg 297.220 km.

KPP zatrzymała oba pojazdy i prowadzi w tych sprawach postępowania. Sprawy trafią do sądu.

Warto zwrócić uwagę, że od początku roku policja dokonuje wzmożonych kontroli liczników w związku z wejściem z nowych przepisów w tej sprawie. Cofanie licznika jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 5.

23 komentarze

  1. Jak można karać ludzi którzy kupili samochód z cofniętym licznkiem ? Pan policjant zabierze samochódi tyle ! Jemu nie płacą za myślenie , tylko za wynik .

  2. W golfach licznik resetuje się po przejechaniu 300 kkm. Ustawodawca nie pomyślał (jak zwykle)!

  3. OK! Jeżeli licznik jest już cofnięta to co dalej? Czy policja przejmuje ten samochód? A jeśli mam tylko jeden samochód i dojeżdżam nim do pracy kto mi da zastępczy?

  4. Policja może nie wiedzieć, ale wtedy to właściciel wyjaśnia te dziwne kwestie i przedstawia swoje argumenty. Osobiście jestem za tym żeby tych osobników cofających liczniki karać. Nie chciałbym kupić auta z cofniętym przebiegiem.

    • Oczywiście, że nikt by nie chciał dlatego sztywno trzymać się sprawdzania podczas zmiany właściciela itd., sprawdzenie historii przebiegu i jak coś jest nie tak to wtedy ‘od ręki’ konsekwencje ponosi sprzedający, a nie wyłapywanie na drodze… No ale w ten sposób ci gamonie mogą trąbić o sukcesach i ich przydatności i ‘służbie’ dla społeczeństwa.

  5. No i?
    Wacław im do tego kto jaki przebieg ma w prywatnym aucie jeśli nie jest przeznaczone na handel, stwarzanie zbędnych problemów i papierologii – ktoś kupił auto pół roku temu, a może mieć dziś problem bo ktoś inny kilka lat temu cofał licznik z różnych względów (jak to niżej już wyjaśnione). Kontrolowanie tego na drodze i w razie niezgodności uruchamianie całej procedury bo przecież odpowiednie organy już i tak mało mają zajęć. Debilny pomysł, egzekwowany przez debilnych krawężników.
    Sprawdzenie przebiegu powinno być egzekwowane przy handlu, w firmach transportowych itp., a nie na drodze gdy ktoś porusza się prywatnym autem, taki właściciel niech ma i ustawione na stałe ‘80085’ bo go śmieszy, niech ma i przekręcone o ‘pińcet’ milionów, ponownie wacław im do tego.

    • Dlaczego sprawdzanie ma być egzekwowane przy firmach transportowych? Prywatne auto wg ciebie nie może być przeznaczone do sprzedaży? Myślisz, że wszyscy Polacy kupują nówki w salonie i jeżdżą nimi aż do złomowania? Możesz się trochę zdziwić. Jak dla mnie to najwięcej szumu i lamentu sieją tu ci, którzy mają coś na sumieniu. NoLogo tok twojego myślenia mnie zadziwia, współczuję każdemu kto od ciebie auto kupi z licznikiem, którego stan masz “na stałe, bo cię śmieszy”.

    • Czytaj kasztanie ze zrozumieniem – Sprawdzenie przebiegu powinno być egzekwowane przy handlu – jak pojazd ma zmienić właściciela wtedy powinno to podlegać weryfikacji, czy zgodne jest z tym co na badaniach, a nie na drodze.
      Zadziwia mnie brak twojego myślenia.

      • Ależ to świetny pomysł, proszę opatentować. Jak będę sprzedawała samochód to zaraz wezwę policję na komisyjne spisanie licznika przy kupcu 😉 oczywiste, że to nierealne.

        • Po co policjanta, wystarczy sprawny system gdzie można samemu sprawdzić historię i jeśli widzi się wałki zlewa się takiego ‘janusza’ jeśli nie potrafi wytłumaczyć tego chociażby wymianą licznika czy innych części albo kupuje na własne ryzyko – dobrze wiem, że to myślenie życzeniowe bo wiem jak wyglądają tego typu państwowe systemy informatyczne, jeden wielki wał pod względem finansowym i sprawnościowym.
          Jednak zdania nie zmieniam co do drogowych kontroli tego – jeden wielki idiotyczny pomysł.

      • Generalnie to ciężko było zrozumieć twoją wypowiedź, bo jeśli piszesz o handlu to można pomyśleć, że masz na myśli przedsiębiorców trudniących się profesjonalnie handlem samochodami, a nie np. takiego zwykłego Kowalskiego, który raz w życiu jedno auto sprzedał. Sprzedaż jednorazowa a handlowanie to są różne sprawy. Nie dziw się potem, że ciężko doszukać się logiki. Poza tym ja nikogo nie obrażam i proszę z minimalną uprzejmością o to samo. Kasztan to może nie obelga, ale już debilny krawężnik? Nie jestem policjantem, ale ktoś na pewno został tą wypowiedzią obrażony.

  6. A co w przypadku zmiany licznika bo nie działa i kupna innego z demobil z innym stanem

  7. Uderz w stół a nożyce się odezwą…. I to nie policja uchwaliła te przepisy. Skoro takie obowiązują to policjanci robią swoje. Więc proszę nie ujadać na policję

  8. Kto tak idiotyczny przepis puścił ? Podobno mało chodzić o samochody sprowadzane .Teraz gnębią ludzi na ulicach , ciekawe jak diagnosta strzeli byka i wpisze błędnie ?

  9. To jest kolejny debilny przepis, a media tylko to podsycają. Większość przypadków “cofniętych liczników” to albo się przekręcił (jak w tym największym 600 tys) albo z powodu awarii (czy to licznika, czy np. bsi, pompy abs, czy np. w volvo lusterka wstecznego, bo w takich miejscach są zapisywane przebiegi) zostały powymieniane.Osoby, które cofają między przeglądami to promil. Pisanie o tym jest śmieszne co najwyżej.

  10. Zatrzymuje samochód. Tzn trzeba na parking policyjny odstawić?Czy nie wolno ci sprzedać do wyjaśnienia?

  11. W golfach kasuje się po 300tyś.. wow sukces policji

    • Skoro można to udowodnić, wszak co roku są robione przeglądy i stan licznika jest wpisywany do bazy to nie ma się o co martwić, prawda? Nawet jeśli po 300 tys. przebieg się wyzeruje. Ciekawe tylko kto się przyzna przy sprzedaży, że auto od płaczącego Niemca ma przebieg 50 tys., ale tak naprawdę to 650 tys. tylko się dwa razy wyzerowało? Tu o takie numery chodzi i niech policja kontroluje, gnębi do skutku, aż odechce się innym nas oszukiwać.

      • Chciałabyś ciągle udowadniać że “nie jesteś osłem”, jeździć na przesłuchania, marnować czas, brać urlop itp.? Niech się właśnie wezmą za handlarzy co kręcą licznikami.. Ale zaraz… w gazecie już napisali że sukces policji.. a napiszą że jednak się pomylili?

        • Tu nie chodzi o sukcesy, przy kupnie spisuję stan licznika, sprzedający to potwierdza i gdzie by tu miała być moja wina? Myślisz, że policja będzie mnie ciągać po sądach? Tyle czasu nie mają, będą sprawy szybko zamykać.

        • PS. Ja nie muszę na szczęście niczego udowadniać, bo sprawdzam stan przed zakupem w bazie, nic mnie nie zaskoczy. I każdy powinien też pilnować po przeglądzie ile mu diagnosta wpisał, bo jeśli się pomyli to po roku ciężko to odkręcić.

  12. W niektórych modelach samochodu liczniki same się resetują po przekroczeniu danej liczby przejechanych kilometrów.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.