2 promile alkoholu w organizmie miał 50-letni kierujący Oplem Astrą, którego w czasie wolnym od służby zatrzymał funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu.

Policja, fot. arch. NŁ
Policja, fot. arch. NŁ

Działo się to w piątek, 30 sierpnia, przed godziną 13. Jeden z policjantów ruchu drogowego, jadąc swoim prywatnym samochodem w czasie wolnym od służby, w Zdunach zauważył kierującego Oplem Astrą, którego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu.

– Funkcjonariusz nie zawahał się ani chwili i postanowił zatrzymać pojazd. Na ulicy Sportowej w Zdunach zajechał mu drogę, a gdy otworzył drzwi Opla poczuł silną woń alkoholu. Szybko wyciągnął kluczyki ze stacyjki uniemożliwiając dalszą jazdę kierującemu i powiadomił dyżurnego łowickiej policji – relacjonuje oficer prasowy Urszula Szymczak.

Dalsze czynności przeprowadził z nim przybyli na miejsce policjanci z wydziału ruchu drogowego. Po zbadaniu okazało się, że 50-letni mieszkaniec powiatu łowickiego ma w organizmie 2 promile alkoholu, a ponadto nie posiada uprawnień do kierowania pojazdem. Za popełnione czyny grozi mu grzywna i do 2 lat pozbawienia wolności.

2 komentarze

  1. Jeżeli milicjant był z Bąkowa to wiedział z kim mam do czynienia. Ale mimo to brawo.
    Bandytów za kierownicą należy tępić z całą bez wzlgędnością.
    Jeżeli nie był z Bąkowa to przepraszam.

  2. Gratulacje. Widziałam osobiście …prawidłowa reakcja szczególnie że ten człowiek będąc w takim stanie jechał małym dzieckiem.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.