Władze gminy Bolimów zaprosiły mieszkańców na spotkanie na temat rozważanych trzech wariantów kolei dużych prędkości, która łączyć będzie największe miasta w Polsce z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Każda z tych linii przebiega przez teren gminy. Z uwagi na duże zainteresowanie tematem, spotkanie zaplanowane początkowo w sali konferencyjnej w Urzędzie Gminy przeniesiono do Domu Ludowego. Przybyło na nie ponad 150 osób. 

Wójt Stanisław Linart i jego zastępca Patryk Kołowski wyjaśniali, że nie podoba im się żaden z wariantów, ponieważ wszędzie mieszkają mieszkańcy i nie mogą uznać, że ktoś jest dla niech ważny, a ktoś mniej ważny. Jak powiedział Kołosowski, najlepiej byłoby, gdyby kolej w ogóle nie przebiegała przez teren gminy. Podkreślali, że nie mają wpływu na decyzje, jakie w tej sprawie zapadną. Mogą tylko wszystkie informacje na ten temat przekazywać mieszkańcom.

Zastępca wójta mówił, że linie zaznaczona na zwykłej mapie topograficznej pokazują jedynie wstępne przymiarki przebiegu korytarza kolejowego, na podstawie czego nie można określić jakiej będzie on szerokości, a także przez które działki będzie przebiegał. To będzie wiadome dopiero w kolejnym etapie, gdy opracowane zostanie studium wykonalności do każdego z wariantów i zapadnie decyzja, który ostatecznie zostanie wybrany, a linia będzie “wytrasowana”. Wspomniane studium ma być gotowe za 2-3 lata. 

Zachęcał mieszkańców, aby już teraz zgłaszali swoje uwagi do trzech wariantów tras, pokazując na ekranie podłączonym do komputera, jak zrobić to najprościej – elektronicznie. Urzędnicy przygotowali również dla zainteresowanych tradycyjne formularze pobrane ze strony Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Druga sprawa, o które powinni zadbać mieszkańcy to sprawy własności nieruchomości – które muszą być uporządkowane. W przeciwnym wypadku decyzje jakie będą w tej sprawie zapadać np. uwłaszczeniowe będą się toczyły bez wiedzy osób nimi zainteresowanych.   

  

3 komentarze

  1. Zainteresowany

    Nie ma pewności, czy będą nowe miejsca pracy przy okazji budowy. Jeżeli ruszą żwirownie, to tylko chwilowo.
    Zostanie na pewno region przecięty na pół nową linią kolejową, bez przystanku w regionie, zakłóci warunki turystyczne regionu z którego lokalni mieszkańcy mają rzeczywiste pieniądze. Do tego hałas i zniszczenie środowiska.
    Więcej strat niż zysków.

  2. Przy okazji budowy pewnie znów ruszy się przemysł w Bolimowie. Nowe miejsca pracy.- nowa żwirownie.

  3. Najlepiej jakby nic się nie działo. Powinni najpierw proponować pieniądze A później pytać czy są chętni. Ludzie, dostaniecie 150% ceny waszych nieruchomości. Ja czekam aż będzie szło przez moje.