Nieprzytomny mężczyzna, wyniesiony przez strażaków z wnętrza płonącego domu w Dobieszkowie, trafił do szpitala. Do pożaru doszło dziś, 11 stycznia, rano.

Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego w miejscowości Dobieszków w gm. Stryków strażacy odebrali o godz. 7.53. Na miejsce zadysponowano aż 10 zastępów ratowniczo-gaśniczych: 3 z JR-G PSP w Strykowie i po jednym z JR-G PSP w Zgierzu, OSP w Strykowie, OSP w Koźlu, OSP w Kiełminie, OSP w Ługach, OSP w Dobrej i OSP w Lipce.

Zdjęcie z akcji gaśniczej. Fot. OSP Stryków

Z informacji rzecznika prasowego Komendy Powiatowej PSP w Zgierzu Tomasza Matusiaka wynika, iż pożar rozpoczął się od poddasza, gdy strażacy dotarli na miejsce był już na tyle rozwinięty, że na początku nie można było wejść do budynku. Wkrótce okazało się, że ze środka trzeba ewakuować 60-letniego mężczyznę, który był nieprzytomny, lecz miał utrzymane funkcje życiowe.

Poszkodowanemu podano tlen i przekazano go przybyłemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego, który zabrał go do szpitala. Innych osób w budynku nie było.

Czy to było podpalenie? 

Jako przypuszczalną przycznynę pożaru domu w Dobieszkowie strażacy dnotowali podpalenie. Własne postępowanie prowadzi Policja. O godz. 14.00 na miejscu trwały jeszcze policyjne oględziny z udziałem technika kryminalistyki i biegłego z zakresu pożarnictwa. 

 

Komentowanie nie jest możliwe.