Ponad 300 osób przyszło dzisiaj, 18 listopada do łowickiego muzeum na promocję płyty Stanisława Madanowskiego “Moje łowickie śpiewanie”. Wśród gości był bp. Józef Zawitkowski, władze powiatu łowickiego reprezentował starosta Krzysztof Figat i przewodniczący Rady Powiaty Krzysztof Górski. Wielu innych gości oficjalnie witała córka śpiewaka Monika Zabost.

Pan Stanisław powitał wszystkim swoim śpiewaniem przyśpiewek, na różne melodie, a potem odpowiadał na pytania zadawane mu przez Barbarę Frątczak. Pytała go o to, jak to się stało, że zaczął śpiewać, do jakich zespołów należał, co na to wszystko mówiła jego żona itd. Dialog ten był prowadzony w gwarze łowickiej.

Rozmowa ta była przeplatana występem córki pana Stanisława, prezentacją fragmentu ekranizacji “Chłopów” Stanisława Reymonta, w którym na weselu i Jagny z Boryną, Stanisław Madanowski tańczy z panną młodą. W kolejnych muzycznych wejściach wystąpiły Boczki Chełmońskie, których Stanisław Madanowski był założycielem, Ksinzoki, z którymi obecnie jest związany i 12-letnia Malwina Ciesielska, która z sukcesem (zajęli II miejsce) występowała z panem Stanisławem na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierza Dolnym w kategorii “Mistrz i uczeń”.

Impreza – zgodnie z intencją śpiewaka – była prawdziwym świętem łowickiego śpiewania i łowieckiej muzyki.
Więcej na ten temat przeczytasz w Nowym Łowiczaninie 23 listopada.

Komentowanie nie jest możliwe.