Z dnia na dzień pacjenci coraz liczniej stosują się do zaleceń wprowadzonych w wyniku zagrożenia koronawirusem, przez co liczba osób przychodzących do przychodni spada, na rzecz telekonsultacji.

foto zastępcze – www.freepik.com

Jest to zachowanie pacjentów wskazane i godne pochwały, ale ma też skutki uboczne – często po prostu trudno się do przychodni dodzwonić.

Jeden z naszych czytelników mówił nam, że od samego rana (rozmawialiśmy koło godziny 13.30) bezskutecznie telefonuje do rejestracji w przychodni, ale linia jest cały czas zajęta.
W tym akurat przypadku chodziło o przychodnię Medicenter w Łowiczu, ale podobne problemy są w wielu medycznych placówkach (również w innych przychodniach trafialiśmy na zajęte linie).

– Sytuacja jest wyjątkowa i niezwykle dynamiczna, robimy co możemy, by się do niej dostosować, nie wszystko da się jednak zrobić natychmiast – mówi właściciel przychodni Adam Stępniak. Wkrótce pracownicy przychodni mają mieć możliwość odbierania telefonu na ten numer z kilku aparatów na raz, czekają na interwencję technika.

– Panu, który próbuje dzwonić pragnę podziękować, że wybrał właściwą drogę postępowania, jaką jest konsultacja telefoniczna – mówi Adam Stępniak. – Pozostaje mi prosić o cierpliwość i dzwonienie do skutku. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest nadzwyczajna.

Telekonsultacje są już nie tylko podstawową formą kontaktu u lekarzy pierwszego kontaktu, ale też u specjalistycznych.

3 komentarze

  1. ........

    Podobnie z Remedium w Głownie. Normalnie chcąc się zapisać na bieżący dzień do lekarza pierwszego kontaktu, trzeba dzwonić tuż w momencie otwarcia przychodni i liczyć na to, że uda się połączyć zanim wszystkie terminy na dany dzień się zapełnią. W innym dniu zarejestrować się nie można. Ciekawe, jak jest teraz.

  2. Do Medicenter to bez koronawirusa nie można się nigdy dodzwonić.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.