110 dzieci, podzielonych na dwie grupy wiekowe, wzięło udział w XI Rajdzie Dnia Ziemi, który odbył się 24 kwietnia po ścieżkach Puszczy Bolimowskiej. Były to dzieci z trzech łódzkim szkół podstawowych oraz szkół z gminy Nieborów.
– Integracja tego typu odbywa się po raz pierwszy. Pomysł zrodził się podczas spotkania w ramach Lokalnej Grupy Działania Gniazdo – o genezie pomysłu mówi Marta Domińczak z filii nieborowskiego GOK w Bełchowie. Poza ośrodkiem tym zaangażowanie w przygotowanie rajdu było Nadleśnictwo Skierniewice oraz Szkoła Podstawowa nr 33 w Łodzi.
Rajd z okazji Dnia Ziemi łódzka szkoła organizowała kolejny raz, po raz pierwszy jednak odbył się on w Puszczy Bolimowskiej, z udziałem dzieci z gminy Nieborów.
Dla młodszych uczestników, uczniów klas I–III przygotowano 3,5 km trasę, wiodącą od gospodarstwa agroturystycznego U Kowala w Nieborowie do gajówki Siwica. Uczniowie klas IV–VI zaczynali i kończyli rajd w pobliżu gajówki, ale do przejścia mieli 5,5 km. W czasie trwania rajdu odbył się konkurs wiedzy o lesie, w którym równorzędne I miejsce zdobyli uczniowie SP nr 71 w Łodzi, SP w Dzierzgówku oraz SP nr 23 w Łodzi. Organizatorzy ocenili też prace plastyczne, które dzieci wykonały przed rajdem na temat Dnia Ziemi. Miejsce I przyznano SP w Mysłakowie, pozostali uczestnicy tego konkursu:  szkoły nr 23 i 33 z Łodzi oraz z Dzierzgówka, Nieborowa i Bednar – uzyskały wyróżnienie.
Kolejnymi atrakcjami dla uczestników rajdu było spotkanie ze Zbigniewem Maratem leśniczym z Nieborowa i Mariuszem Wasiakiem – leśniczym z Łasiecznik, a także Zbigniewem Musiałem – profesorem filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, jednocześnie myśliwym z Koła Łowickiego “Knieja” w Warszawie, który opowiadał o niebezpiecznych i zaskakujących dla nas zachowaniach zwierząt.
– Warto było brać udział w rajdzie – mówią chóralnie dzieci z Dzierzgówka. Dlaczego się zgłosili? Na po pytanie każde z nich odpowiada coś innego: bo nigdy nie byłem, bo chciałem pobiegać (nie wiedziałem, że trzeba będzie iść), bo pomyślałem, że to może być frajda, bo nie miałam chęci jechać na zawody, bo chciałem zobaczyć nowe miejsca, bo chciałam się dowiedzieć wielu rzeczy o zwierzętach.
Rajd zakończył się ogniskiem przy zajeździe Rozdroże w Nieborowie, w którym wzięli udział organizatorzy oraz wszyscy uczestnicy. Po nim grupa z Łodzi odwiedziła park i pałac Radziwiłłów w Nieborowie.  

(mwk)

Komentowanie nie jest możliwe.