Ogromne już – bo trudno nie użyć tego słowa – opóźnienia na placu budowy, a właściwie przebudowy stacji Łowicz Główny, mogą spowodować w przyszłym roku spiętrzenie się trudności komunikacyjnych w kilku miejscach w Łowiczu.


Gdzie możemy spodziewać się utrudnień, jak zamierza sobie z problemem radzić ratusz, z czego wyniknęło opóźnienie i na jakim etapie prace są teraz – o tym wszystkim pisze w najnowszym numerze NŁ Marcin Kucharski. Zapraszamy do lektury, gazeta już dostępna w sklepach.

4 komentarze

  1. Taki dobry burmistrz wybrany na kolejną kadencję a teraz dowiadujemy się, że opóźnienia sięgają roku. Kolejny sukces.

    • Głupi komentarz… A co ma burmistrz do szafy energetycznej, w której były podłączone przewody nie uwzględnione w dokumentacji?
      A co ma burmistrz do tego, że grunt trzeba było dodatkowo odwodnić?
      Też chce nowy peron jak najszybciej, ale trzeba też okazać trochę cierpliwości i zrozumienia.
      No i… nie kłapać dziobem bezmyślnie ?.

  2. Jestem ciekawy czy perony i dojście na nie będą przyjazne dla rowerzystów. Przykładem złego planowania są Skierniewice:
    – schody nie są dostosowane do wciągania po nich rowerów (a z sakwami, które potrafią ważyć wraz z rowerem 30-40kg nie sposób wciągnąć rower po schodach)
    – winda jest mała i rower trzeba stawiać na sztorc co jest trudne gdy ma się pełne sakwy itp.

    Polska, sto lat planowania…?.

  3. 1, 2, 3 – wina Kalina!
    Pierwszy! 😉 😀