Do rozboju na sklepowym sprzedawcy doszło przed sklepem spożywczo-monopolowym przy ulicy Mostowej 21 maja około godz. 19.

 

Jak ustaliliśmy, rozbój ten był konsekwencją kradzieży sklepowej, do której doszło kilka minut wcześniej. Pracownik sklepu zauważył, że młodzi ludzie, będący w sklepie, wykorzystując fakt, że było wielu klientów, dokonali kradzieży różnych kosmetyków. Były to między innymi markowe dezodoranty, pianki do golenia itp. Jak się potem okazało, właściciele sklepu oszacowali łączną wartość na około 450-500 zł. – Chłopak upomniał się o skradzione rzeczy, wyszedł za nimi, chciał, żeby oddali to, co ukradli ze sklepu. Wtedy został pobity – dowiedzieliśmy się od współwłaścicielki sklepu. Biło go 2 młodych mężczyzn, a nieopodal stało 4 innych – znajomych tych, którzy bili. Z naszych informacji wynika, że w tym czasie w sklepie było co najmniej kilku przypadkowych klientów. Niektórzy z nich mogli dokładnie widzieć całe zajście w sklepie i przed nim.

 

Przestępcy uciekli na widok przejeżdżającego ul. Mostową oznakowanego samochodu łowickiego Biura Ochrony Mienia Gladiator. – Nie mamy podpisanej umowy na ochronę z tym sklepem, ale jak chłopaki zobaczyli, że kogoś biją, to skręcili, żeby pomóc. Sprawcy uciekli – powiedział nam szef biura Grzegorz Wojciechowski. – Nie możemy się ujawnić z pewnymi działaniami w tej sprawie. Nie zatrzymaliśmy jeszcze sprawców – dowiedzieliśmy się w łowickiej KPP. Policja jednak dysponuje pełnym zapisem ze sklepowego monitoringu oraz gromadzi inne dowody.

(mak)

Komentowanie nie jest możliwe.