W sobotę rano 15 lipca Słudwia znów była zanieczyszczona. Rzeka zamieniła się w śmierdzący ściek.

Słudwia w Żychlinie znów zanieczyszczona
Słudwia. Miejsce, w którym spuszczane są ścieki. Na rzece tworzy się wielka burzowina, fot. ekolodzy

Powtórzyła się sytuacja z poprzedniego weekendu. Najwyraźniej nikt nic sobie nie robi z obecności kontrolerów z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, gdyż zanieczyszczenia znów płyną rzeką.

Tym razem na zanieczyszczenie rzeki zdecydowanie zareagował Rafał Klimczak, opiekun ostoi IBA nr 146 „Dolina Przysowy i Słudwii”, który wystosował do WIOŚ w Łodzi oficjalne zgłoszenie.

Rzeka była już zanieczyszczona w poprzedni weekend. Było w niej wiele śniętych ryb. Po naszej interwencji do Żychlina przyjechali inspektorzy z WIOŚ Skierniewice, którzy pobrali próbki wody i zaczęli kontrole gospodarki wodno-ściekowej w cukrowni. Już wtedy wskazywaliśmy, że najprawdopodobniej źródłem skażenia rzeki jest odpływ kanalizacji deszczowej należący do cukrowni. Po tym jak pojawili się inspektorzy woda w środę już była znów czysta…

Niestety, w sobotę sytuacja się powtórzyła ze zdwojoną siłą. Tym razem rzeka jest jeszcze bardziej brunatna i cuchnąca. Truciciel najwyraźniej wie, że inspektorzy WIOŚ w weekendy nie pracują i z pełną premedytacją, po raz kolejny zrzucił ścieki.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

1 komentarz

  1. Hmm.. Sądziłem, że ta gazeta trzyma wyższy poziom merytoryczny niż typowy plotkarski portal. Pani autorka co najmniej mija się z prawdą. Takie czasy. Połowa tego tekstu to stek bzdur. Pisza pani te bzdury pod publikę dla sensacji? A gdzie rzetelność dziennikarska?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.