Dopiero 25 lipca na stadionie w Żychlinie pojawiła się kosiarka, która ścięła rosnące po kolana chwasty.

Stadion w Żychlinie
Jedna ze sztandarowych inwestycji minionej kadencji, stadion w Żychlinie, zarósł chwastami, co bulwersowało wielu mieszkańców Żychlina. Chwasty ścięto dopiero we wtorek 25 lipca. Fot. Dorota Grąbczewska

Okoliczni mieszkańcy, którzy z okien bloku naprzeciwko patrzyli na zarośnięty stadion, nie kryli oburzenia, że sztandarowa inwestycja samorządu, która kosztowała ponad 2 mln zł, dziś zarasta chwastami.

– To skandal i wstyd – mówili nam czytelnicy. – Samorząd najwyraźniej zapomniał o stadionie. Aż przykro patrzeć, jak zieleń jest tam zaniedbana. Spółdzielnie mieszkaniowe nie patrząc na koszty, wciąż tną trawę, by było estetycznie, a tutaj… chwasty po kolana. Żeby chociaż rosła tam trawa, ale trawy nie ma, tylko królują chwasty z coraz grubszymi badylami.

Dzień wcześniej, w poniedziałek na stadionie pojawili się pracownicy z robót publicznych. Pielili pobliską skarpę zarośniętą zielskiem.

Jak stan stadionu tłumaczą przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Żychlinie – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina dla Żychlina, Bedlna, Oporowa i Pacyny.

1 komentarz

  1. Proste zarasta bo nie pracuje na siebie, trzeba pomyśleć na celowym jego wykorzystaniu, może wynajmować odpłatnie młodym, żeby nie ćpali a grali.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.