Z końcem listopada Jacek Chołuj zrezygnował z funkcji prezesa Stadniny Koni Walewice. Od 1 grudnia spółką kieruje jego następca.

Są to jeszcze informacje oficjalnie niepotwierdzone. Z samym Jackiem Chołujem nie udało nam się dziś skontaktować, natomiast rzecznik prasowy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (struktury powstałej z połączenia dwóch agencji: ANR i ARR) Wojciech Adamczyk do tej pory nie odpowiedział na pytania dotyczące odejścia prezesa Chołuja, powodów tego kroku ani kondycji spółki Skarbu Państwa.

Jacek Chołuj kierował walewicką stadniną od 26 stycznia 2016 r. Najpierw był powołany na pełniącego obowiązki prezesa zarządu. Rok temu wygrał w konkursie ogłoszonym przez Agencję Nieruchomości Rolnych na prezesa spółki, w którym był jedynym kandydatem. 

Rezygnację złożył niespełna rok po wygranym konkursie, z końcem listopada br., prawdopodobnie z przyczyn osobistych, choć nieoficjalnie dowiadujemy się, że doszło do niej w momencie, gdy finansowa sytuacja firmy jest zła. Jak bardzo zła? Tego oficjalnie jeszcze nie wiemy, ale spotykamy się z opiniami, iż jest wręcz katastrofalna, co miała ujawnić przeprowadzona w SK kontrola. W tym kontekście szczególnie zwraca uwagę fakt, że w połowie listopada w SK Walewice ogłoszono nabór na stanowisko głównego księgowego. 

Jako prezes SK Walewice Jacek Chołuj był niechętny kontaktom z mediami. Jego nominacja na p.o. prezesa odbierana była w środowisku lokalnym jako polityczna, a sposób rządzenia spółką oceniany był krytycznie, o czym pisaliśmy na łamach “Nowego Łowiczanina”. 30 listopada Jacek Chołuj pożegnał się z pracownikami, a już następnego dnia na miejscu pojawił się jego następca. Kilka osób potwierdziło nam, że jest to Zbigniew Kapanowski, który wcześniej był m.in. prezesem zarządu Ośrodka Hodowli Zarodowej w Kamieńcu Ząbkowickim, również należącej do Skarbu Państwa.  W 2015 r. wymieniany był jako główny specjalista w Zespole Nadzoru Właścicielskiego Prezesa ANR.

Więcej o zmianie w zarządzie SK i ekonomicznym kontekście, w jakim ta roszada się dokonuje, napiszemy w gazetowym wydaniu “Nowego Łowiczanina”.   

22 komentarze

  1. Halo halo. A cóż to za cisza zapadła nad Walewicami? Miało być tak pięknie. Kasa płynęła szerokim strumieniem na realizację idiotycznych ambicji p. CH. Co teraz? Skąd to milczenie?

  2. W latach 1958 do 1961 SK Walewice kierował mój śp.Ojciec Tadeusz Marchowiecki/przed wojną pracował w Janowie Podl./ zastał zakład z 2-milionowym długiem gdy po trzech latach go wygryżli Stadnina miała dwumilionowy zysk.
    Jednocześnie uzyskał z Min,Kultury pieniądze na kapitalny remont pałacu a także zbudował pierwszą
    nowoczesną oborę i to tylko w trzy lata.

  3. To nie Jacek Chołuj ani porzedni prezesi da winni , winny jest system . W PGR z komuny rodem wprowadzono niby rynkowe zarządzanie ale wlasnie mentalności tych 70 pracownikow nie zmieniono , to nie ich i nie prezesa z ktorej kolwiek opcji by nie był ! Mysle ze przez ostatnie 25 lat my podatnicy dołożyliśmy do Walewic 20- 30 milionów złotych i jaki efekt …długi długi długi …jedynym sposobem by to zakończyć to podzielić i sprzedać i zakończyć ta farse z uzdrawianiem za kolejne miliony !!!

    • Masz rację.
      Tyle, że takie PGRy są potrzebne władzy [szczególnie tej aktualnej] żeby “płacić” swoim ludziom za bezkrytyczną wiarę w system. Oczywiście pytanie czy oni wierzą w ten system czy tylko perfidnie wykorzystują system dla własnych korzyści.
      Inna sprawa to jak Jacek Chołuj miał poprawić kondycję Walewic jeśli swoje prywatne mniejsze biznesy położył z długami?
      Obłuda na samym początku powołania na stanowisko. Jak zawsze.

    • Tak, tak, Chołuj niewinny, jasne. Jednak inne spółki SP jakoś działają i przynoszą zyski mimo systemu i to od wielu lat, mimo zmian rządów (np. Kietrz). Czynnik ludzki zawsze pozostanie najważniejszy, a takiego szkodnika jak Jacek Chołuj to ze świecą szukać.

  4. Lowiczanin

    Ludzie Kosiorka: Liberadzka, Gołaszewski, Kosmatka to są nieudaczniki. Patrzcie im na ręce!

    • Szanowny Panie Łowiczanin, mam prośbę, jeśli pisze Pan o kimś takie brzydkie słowa, proszę najpierw sprawdzić jak się taka osoba nazywa. Kierownikiem ARiMR w Łowiczu jest Pani Rutkowska-Liberska a nie Liberadzka. Co do zarzutu nieudacznictwa, proponuje Panu wystąpić z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, a przekona się Pan o stopniu skuteczności działalności Biura. Zapewniam Pana, że liczby nie kłamią w odróżnieniu od plotki zasłyszanej na ulicy. Pozdrawiam Zbigniew Liberski.

      • A może to chodziło o Liberadzką a nie Rutkowską-Liberską?
        Uderz w stół a nożyce same się odezwą.

      • A gdzie w komentarzu Lowiczanin jest mowa o Kierowniku ARiMR w Łowiczu? Czytać ze zrozumieniem. Zbigniew, proszę to pokazać, bo może niedowidzę.

  5. Dramat polega na tym, że człowiekowi bez doświadczenia i jakiejkolwiek wiedzy powierzono tak ważne stanowisko w specjalistycznej firmie. Tylko dlatego, że ktoś go popierał. I krył jego niekompetencję przez dwa długie lata.

  6. gdy finansowa sytuacja firmy jest zła. Jak bardzo zła? Tego oficjalnie jeszcze nie wiemy, ale spotykamy się z opiniami, iż jest wręcz katastrofalna, co miała ujawnić przeprowadzona w SK kontrola.

    Faustyno, masz odpowiedź – co miała ujawnić przeprowadzona w SK kontrola.

  7. Jego nominacja na p.o. prezesa odbierana była w środowisku lokalnym jako polityczna,
    a sposób rządzenia spółką oceniany był krytycznie, o czym pisaliśmy na łamach “Nowego Łowiczanina”. 
    >>>>>>Panie radny Kosiorek, szefie struktur, kto i jaką poniesie odpowiedzialność polityczną?!<<<<<<

  8. Po prostu się nie nadawał i odszedł sam nie czekał jak go odwołają. Stołki z układu mają krótkie nóżki tylko szkoda że kosztem podatnika

  9. Cóż, kolejny Mały Kazio narozrabiał i uciekł. Ilu ich jeszcze potrzeba i jakich szkód w Polsce, żebyśmy się ocknęli?

  10. Oczywistością jest, że najłatwiej krytykować nie mając szerokiej wiedzy na temat SK Walewice poza rozpowszechnionymi informacjami w internecie czy plotkach.
    Każda próba wyprowadzenia Spółki z długów zbierających się od 2009 r., jest warta nawet tych nieprzychylnych komentarzy, a to z racji tego że próby te dają możliwość funkcjonowania i dalszej pracy ponad 70 osobom, czy to nie jest najważniejszy argument. Dwa lata, o takim okresie mówimy pokazują, że SK funkcjonowała bez zastrzeżeń. Ja bynajmniej nie słyszałam, nie czytałam przez ten okres o żadnych uchybieniach czy też zaniedbaniach.

    • Faustyno, “nie słyszałam, nie czytałam…”, bo:
      “…był niechętny kontaktom z mediami…”

      “Dwa lata, o takim okresie…”
      nooo, jest poprawa, bo Orfeusz co w Twoim tonie usprawiedliwiał, pisał:
      “W rok nie da się…”

      Gratuluję bez refleksowego podejścia do tematu.
      Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.

  11. W rok nie da się naprawić tego, co zostało popsute latami. Za obecna sytuacje nie odpowiada bezpośrednio ustępujący prezes ale również poprzednie zarządy. Ludzie zamiast ferować oceny włączcie myślenie.

  12. I co na to radny Kosiorek?
    Proszę dziennikarzy o wywiad na ten temat z radnym Kosiorkiem.

  13. “Dobra zmiana” w osobie Chołuja doprowadziła do katastrofalnej sytuacji? Ciekawe co teraz napisze Pan Miklas?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.