– Nikt związany z łowicką muzyką ludową ani wcześniej, ani później nie odniósł takiego sukcesu wokalnego jak Stanisława Skowronówna – mówi Joanna Bolimowska, twórczyni ludowa, która zachęciła nas do przypomnienia wydarzenia sprzed 58 lat.

Stanisława Hebda (w ciemnej garsonce, w pierwszym rzędzie) na wystawie w Muzeum w Łowiczu, 18 czerwca 2011 roku, zatytułowanej “Muzyka, śpiew. taniec… Łowickie zespoły ludowe”. fot. Mirosława Wolska-Kobierecka

Wtedy to – w lipcu 1959 r. – Łowicki Zespół Pieśni i Tańca wyjechał na Międzynarodowy Amatorski Festiwal Folklorystyczno-Muzyczny do Llangollen w północnej Walii. Solistka zespołu – wówczas 20-letnia Stanisława Skowron z Waliszewa – zdobyła I miejsce w kategorii śpiewu solowego, w której miała 30 konkurentek.

W Anglii wystąpiła jako panna młoda w weselu łowickim, z pięknym czepcu. Archiwum prywatne

Pisano o tym w ogólnopolskiej prasie, z której wycinki pani Stanisława zachowała na wiele lat. Wracała do nich z wielkim wzruszeniem i sentymentem. Tytuły artykułów mówią o tym, jakiej rangi było to wydarzenie: „Chyba Miss Łowicza”, „Każda łowiczanka usta ma jak wiśnie”, „Łowickie dumne z sukcesów zespołu w Anglii”, „Wielki triumf polskiej sztuki”. Co ciekawe – w tych artykułach nie ma żadnych wątków politycznych, choć sam wyjazd „za żelazną kurtynę” był w tamtym czasie wydarzeniem, a już odniesienie sukcesu – czymś wyjątkowym.

Jak to wyglądało z perspektywy 20-letniej wówczas Stanisławy – przeczytasz w najnowszym numerze Nowego Łowiczanina.

Komentowanie nie jest możliwe.