Dzisiaj, 15 grudnia, przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi zapadło korzystne dla Związku Międzygminnego „Bzura” orzeczenie, na mocy którego uchylona została decyzja wojewody, z powodu której wstrzymana została budowa zakładu zagospodarowania odpadów w Piaskach Bankowych. Związek popada jednak w kolejne kłopoty. 

Inwestycja w Piaskach Bankowych. fot. Związek Międzygminny Bzura

Przypomnijmy, że cała sprawa jest pokłosiem wyroku NSA, który uznał, że podczas wydawania pozwolenia na budowę zakładu przez organ I instancji (Starostwo Powiatowe w Łowiczu) nie przyznano przymiotu strony jednemu z mieszkańców, co było mu należne. W konsekwencji wojewoda uchylił decyzję o wydaniu pozwolenia na budowę i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Na okres ponad dwóch miesięcy prace nad budową zakładu zostały wstrzymane. 17 listopada zostało wydane przez starostę łowickiego nowe pozwolenie na budowę z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Po zwołaniu odprawy technicznej wykonawca miał powrócić na plac budowy. I wrócił, ale na krótko… 

Jak powiedział nam przewodniczący zarządu Związku Międzygminnego „Bzura” Ryszard Nowakowski, dzisiejsze orzeczenie WSA jest ostateczne i nie przysługuje od niego odwołanie. Dla Związku jest ono korzystne, bo utrzymuje w mocy pierwsze pozwolenie, które nie przyznaje przymiotu stron oponentom budowy zakładu. Tym samym ucina im drogę odwoławczą, do której mieliby prawo, gdyby ważność utrzymało drugie pozwolenie. 

To jednak może być kiepskie pocieszenie wobec innej, gorszej wiadomości. Wykonawca, czyli Strabag powrócił na plac budowy, ale potem go opuścił. Firma przysłała do ZM Bzura pismo o tym, że zamierza odstąpić od umowy i chce wypłaty 5 mln zł należnego wynagrodzenia. Ryszard Nowakowski mówi nam, że jeśli po otrzymaniu informacji o dzisiejszym wyroku WSA wykonawca zdania nie zmieni, to wówczas Związek wystąpi do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych z wnioskiem o wyłonienie wykonawcy inwestycji z tzw. wolnej ręki. Wystąpi też z roszczeniami do firmy Strabag i Skarbu Państwa. 

Przypomnijmy, że Związek uważa – o czym już pisaliśmy – że firma Strabag nigdy nie powinna zejść z placu budowy, a inwestycja mogła być prowadzona. Firma stała zaś na stanowisku, że nie było ważnego pozwolenia, dlatego opuściła plac budowy. 

Więcej o tej sprawie przeczytasz w papierowym wydaniu Nowego Łowiczanina. 

4 komentarze

  1. Wez te smieci sobie do domu

  2. Drogi Janie ! Wez te smieci sobie do domu pod pierzyne

  3. Ewidentnie komuś zależy żeby ten zakład nie powstał. A jeśli nie będzie takiego zakładu to Tonsmeier narzuci takie stawki za śmieci że co niektórzy się mocno zdziwią.
    A wykonawca bez komentarza…

  4. tak to jest przepychaja sie politikiery po-psl i pisu a budowa zwiazku ciagle sie oddala, placcie po 10 zł za osobe bo tonsmeier i tak zrobi co chce