Strażacy z łowickiej jednostki Państwowej Straży Pożarnej podjęli wczoraj 14 lutego, na terenie Łowicza nietypową interwencję. Udali się do dziecka, któremu na szyi utknęła nakładka na toaletę dla maluchów.

Fot. arch. NŁ
Fot. arch. NŁ

Dziecko w zabawie założyło nakładkę na szyję, szybko jednak okazało się, że nie może jej zdjąć, próby podejmowane przez rodziców także zakończyły się niepowodzeniem. Maluch zaczął płakać a bezradni rodzice szukając pomocy zadzwonili na numer alarmowy.

Strażacy rozwiązali problem przecinając nakładkę nożycami do metalu. Dziecku nic się nie stało.

9 komentarzy

  1. Wczoraj w Głownie była interwencja otwarcia dzwi bo 9 latka się zatrzasnęła a prawdopodobnie tak spała ze nie słyszała dobijania się do drzwi

  2. Nareszcie ktoś mądry napisał odpowiedni komentarz

  3. jeżeli ktoś nie był nigdy w takiej sytuacji nie skuli się i siedzieć cicho i najlepiej nie komentuje jeżeli nie ma pojęcia o życiu

    • To raczej zbyt wielu nie miałoby okazji zabrać głosu. Blokowanie nakładek na głowie nie zdarza się zbyt często. Ktoś z rodziny czy znajomi?

  4. Do takich , wypadków, nie trzeba angażować straży wystarczy samemu ruszyć głową chyba że rodzica szkoda było zniszczyć nakładkę i myśleli że strażacy wymyśla jakiś trik żeby im kosztów zaoszczędzić a tu niespodzianka nie będzie nakładki…

  5. Dzisiejszy facet to techniczna dupa, która w domu nie ma żadnych narzędzi by coś przeciąć, przykręcić, wbić. Piwo, smartfon,tv,pub…

    • To załóż sobie na głowie coś, zawołaj łojca, albo somsiada i niech Ci to zdejmom. Tylko uważaj ażeby ciebie głowa nie spadła

  6. Po przeczytaniu tytułu myślałem, że to kobieta sama była w domu, ale żeby facet nie potrafił sobie poradzić z rozcięciem kawałka plastiku?